Forum Elektronika
audio radio telewizja cyfrówka okablowanie

∑ temat został odczytany 29873 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

ELEKTRONIKA | Laboratorium
► Samodzielne wykonywanie płytek. Lutowanie. 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "► Samodzielne wykonywanie płytek. Lutowanie."   
 
Ss
 Wysłana - 8 luty 2003 23:12       
 
Przeniesiona przez DjDamian z działu 'GIEŁDA'. | zgłoś naruszenie regulaminu

Nie jest to rzecz trudna i samemu można się za to zabrać.
Najprostszą metodą jest zakupienie całego zestawu: pisak, płytka, chlorek. Jest tam zawarta instrukcja więc problemów nie powinno być.

Jak wygląda płytka to chyba nie muszę pisać. Jest to kawałek bakielitu (lub czegoś podobnego) z naklejoną cieniutką warstwą miedzi. Podczas trawienia odsłonięte obszary miedzi są usuwane. Tak więc żeby wyszły ścieżki należy jakoś "zasłonić" te obszary. Płytkę przed tworzeniem ścieżek należy dokładnie oczyścić. Polecam tu proszek do mycia garów. Po oczyszczeniu nie mależy dotykać miedzi palcami bo się zatłuści.

Jeśli chcemy aby elementy były równo rozmieszczone polecam narysować cały układ ścieżek na kartce papieru w kratkę gdzie dokładnie zaznaczamy punkty na otwory. Teraz należy sporządzić lustrzany obraz tak powstałego rysunku. Nie należy nigdy o tym zapominać bo robota pójdzie na marne! Teraz lustrzany rysunek przykładamy do płytki (od strony miedzi) i przyklejamy go czymś po bokach. Za pomocą młotka i punktaka nabijamy miejsca na wiercenie otworów (tylko nie za mocno). Takie "ślady" ułatwią ci orientację w rysowaniu ścieżek.

Pierwszym sposobem malowania ścieżek jest użycie zwykłego lakieru (do malowania drewna, paznokci, itp) i jakiejś igły. Igłę można zastąpić specjalnym pisakiem do lakieru. Wygląda to jak długopis tyle że bez kulki na końcu co umożliwia wylatywanie lakieru. Po skończonej pracy należy go tylko dobrze przepłukać rozpuszczalnikiem bo jak zaschnie to koniec. Nowszym rozwiązaniem jest zastosowanie specjalnych pisaków. Malowanie nimi jest dość wygodne. Tak przygotowaną płytkę należy trawić w miarę krótko bo mogą się pojawić przeżarcia. Należy też zwrócić dużą uwagę na równomierne i grube rozprowadzenie tuszu (ważne jeśli masz cienki pisak).

Gdy już jest wszystko gotowe należy to wytrawić. Zazwyczaj używa się chlorku żelazowego. Uważajcie bo jest to substancja żrąca!!!!!! Jest on dosętpny w postaci proszku lub gotowego roztworu. Gdy mamy proszek należy go rozpuścić w wodzie destylowanej. Dokładna instrukcja znajduje się na opakowaniu. Do trawienia znakomicie nadaje się kuwetka do wywoływania zdjęć. Lejemy tam kwas i wkładamy płytkę miedzią do dołu. Kładź ją deklikatnie, wtedy będzie sobie pływała po wierzchu co trochę ułatwi trawienie. Płytka przy świeżym chlorku w temp. pokojowej trawi się około 10 minut. Co jakiś czas należy ją podnosić i sprawdzać czy niepotrzebne obszary zostały całkowicie wytrawione. Należy do tego używać jakiegoś patyczka czy czegoś. Nie dotykać rękoma!!!! Po wytrawieniu należy wyjąć płytkę i dokładnie opłukać ją ciepłą wodą. I nie trzymać rękoma!! Chwytajcie jakąś pensetą lub czymś (ale nie materiałem!!). Jeśli zdarzy się że trochę kwasu chlapnie wam na rękę natychmiast dokładnie przepłuczcie ją wodą!!!!! A jeśli chlapnie na ubranie to w najlepszym wypadku powstanie nieusuwalna plama. Jeden roztwór chlorku starczy na kilka trawień. Jeśli już to należy go przechowywać w dokładnie zakręconym słoiku (szklanym) albo czymś podobnym.

Skoro mamy już płytkę teraz należy usunąć lakier/tusz. Do tego weźcie jakąś szmatkę nasączoną rozpuszczalnikiem nitro. Dokładnie wyczyśćcie płytkę żeby została błyszcząca miedź. Teraz wystarczy złpać za jakąś małą wiertarkę i wywiercić otwory w zaznaczonych punktach. To wszystko.


Ostatnio pojawił się nowy sposób wytwarzania płytek. A mianowicie z zastosowaniem specjalnej folii termotransferowej i drukarki laserowej (xero odpada). Na drukarce atramentowej nic nie wyjdzie! Folię taką można kupić w większości sklepów elektronicznych w cenie około 30zł za 5 arkuszy A4.

Płytki wykonane za pomocą takiej folii wyglądają dość profesjonalnie. Cały projekt ścieżek należy przygotować w jakimś programie graficznym w trybie czarnobiałym. Tło ma być białe a ścieżki mają być całkowicie czarne. Dobrze aby w programie była wyłączona opcja "rozmywania" krawędzi. Przede wszystkim należy sobie zrobić jakąś podziałkę żeby się nie okazało że wyszlo za duże lub za małe. No więc rysujemy sobie cały układ ścieżek. Potem należy wydrukować to na zwykłym papierze i jeszcze raz sprawdzić czy wymiary są ok. Gdy jest w porządku wkładamy do laserówki 1 arkusz folii. Nie dotykajcie go paluchami po srodku. Chwytać tylko za krawędzie! Teraz drukujemy układ ścieżek. Dobrze jest zaznaczyć gdzieś opcję przyciemniania wydruku tak aby na ścieżkach nawaliło dużo tonera. Tym razem nie robimy lustrzanego odbicia. Po wydrukowaniu należy wyciąć rysunek tak aby był mniejszy niż płytka. Jeśli tak nie będzie to podczas podgrzewania wygnie się w tych miejscach i pokurczy. Folię przykładamy tonerem do miedzi! Teraz przyklejamy ją za pomocą taśmy klejącej, byle dużo. Musimy też skombinować sobie jakiś wałek do zdjęć lub wałek z drukarki igłowej. Cała zabawa będzie teraz polegała na przeniesieniu tonera z folii na płytkę. A używa się do tego żelazka. Żelazko należy ustawić gdzieś na 70% mocy. Temperaturę należy dobrać eksperymentując, ponieważ każde żelazko jest inne. Odwracamy żelazko do góry nogami (ma nie być w nim wody jakby co!!) i na stopkę kładziemy płytkę folią do góry. Czekamy chwilę aż płytka się nagrzeje. Delikatnie zaczynamy wałkować folię. Po chwili zacznie się przyklejać do płytki. Wałkujemy tak aby pod folią nie było pęcherzyków powietrza. Do wałkowania nie należy używać zbyt dużej siły. Po jakimś czasie taśma klejąca roztopi się i folia może się wam przesunąć. Czas wałkowania należy też ustalić eksperymentalnie. 1 minuta przy dobrze nagrzanym żelazku powinna wystarczeć. Gdy zauważymy że ścieżki leciutko się rozpływają zrzucamy płytkę z żelazka i studzimy ją. Jak wystygnie powoli i równomiernie odklejamy folię na której były ścieżki. Powinny one teraz odejść od folii i pozostać na płytce. Jeśli coś niedokleiło się za bardzo należy to poprawić pisakiem do płytek. Teraz należy to wytrawić tak jak pisałem poprzednio. Toner zmywa się zwykłym rozpuszczalnikiem nitro.
Podczas tej zabawy należy uważać aby się nie przysmażyć!!! Najlepiej wziąść kogoś do pomocy żeby trzymał żelazko. Temp. i czas wałkowania należy dobrać eksperymentalnie. Jeśłi temp. będzie za wysoka to ścieżki się rozpuszczą, jeśli za niska to się nie przykleją do płytki. Na opakowaniu takiej folii jest dokładna instrukcja i należy się z nią zapoznać.
Bajer jest taki że wcale nie trzeba używać do tego specjalnej folii. Wystarczy zwykła folia do drukarek laserowych na której się robi wydruki do rzutnikow. Jak zauważyłem z takiej folii ścieżki trochę trudniej przechodzą na płytkę. Jednak oryginalna folia do robienia płytek trochę za mocno przyciąga toner (przynajmiej u mnie). Objawia się to tym że obok ścieżek powstają malutkie smugi (coś jakby taki syf) który lubi przenosić się na płytkę i może powodować zwarcia lub niedotrawienia. Na folii do rzutników takie coś nie powstaje. No ale może sporo zależeć też od laserówki jaką mamy (moja jest już stara). Fakt jest taki że jeśli nauczysz się dobrze wykonywać płytki tą metodą to będą wyglądały prawie jak fabryczne, wcale nie odbiegając od nich jakością.

Jest jeszcze jedna metoda- fotochemiczna. Jednak jak na domowe warunki jest dość pracochłonna wię nie będę opisywał.

W niektórych pismach elektronicznych są wydruki płytek. Na internecie też są. W tym przypadku należy je odrazu wydrukować na folii i mamy z głowy całą mazaninę lakierem lub pisakiem. Należy się tylko upewnić czy jest to rysunek odbity już lustrzanie czy nie. Ma nie być odbity!


Jeśli jednak robicie jakiś mały prosty układzik to polecam płytkę uniwersalną. O wiele mniej babraniny.

Informacja to nie rozkaz. Zatwierdź lub zignoruj.

 
-RoBeRt-
 Wysłana - 9 luty 2003 01:00      [zgłoszenie naruszenia]

Skończyłem Technikum elektorniczne i robiłem kiedyś płytki Naprawdę fajna sprawa

 
Ss
 Wysłana - 9 luty 2003 01:47      [zgłoszenie naruszenia]

No ja robię tego sporo bo często coś "spawam" Teraz przerzuciłem się na tą metodę z folią. Jakość nieporównywalnie lepsza od malowania pisakiem. No i można robić małe serie próbne jakby co.

Informacja to nie rozkaz. Zatwierdź lub zignoruj.

 
Ss
 Wysłana - 9 luty 2003 02:20      [zgłoszenie naruszenia]



Dla zainteresowanych daję fotki. Są podłej jakości bo robione kamerką i to czarnobiałą. Ale nic lepszego nie miałem.
Tutaj widaćopakowanie folii termotransferowej TES200. Jak pisałem można też użyć zwykłej folii jednak jakość płytek może być trochę gorsza.

Informacja to nie rozkaz. Zatwierdź lub zignoruj.

 
Ss
 Wysłana - 9 luty 2003 02:23      [zgłoszenie naruszenia]



Tutaj jest folia z nadrukowanym układem ścieżek. Jak widać przygotowane na większą ilość sztuk. Czasem robiąc jedną płytkę można zrobić ich kilka tak żeby wykorzystać całą przestrzeń. Jeśli jedno "klejenie" do płytki ci nie wyjdzie będziesz miał szansę na następne.

Informacja to nie rozkaz. Zatwierdź lub zignoruj.

 
Ss
 Wysłana - 9 luty 2003 02:25      [zgłoszenie naruszenia]



Gotowa wytrawiona i nawiercona płytka. Jeśli się lepiej przyjrzycie to widać że jakością nie odbiega od fabrycznej

Informacja to nie rozkaz. Zatwierdź lub zignoruj.

 
-RoBeRt-
 Wysłana - 9 luty 2003 10:22      [zgłoszenie naruszenia]

Pięknie, ale ja niestety zawsze bawiłem się lakierem do paznokci

Ekspert w dziale KOMPUTERY

Moje hobby - "Czeskie monstery" [http://www.sfd.pl/topic.asp?topic_id=66271]
West Coast N.I.G.G.A.Z.
Pozdrawiam...

 
Aidstep
 Wysłana - 9 luty 2003 10:59      [zgłoszenie naruszenia]

ja nigdy nie potrafiłem robic płytek
zawsze przeżerało mi lakier albo flamaster zanim wytrawiała sie miedz wokół ścieżek

ostatnio to drukuje sobie sciezki na jakims grubym kartonie i robie w tzw. pajączka a jak juz układ działa to zalewam go od spodu żywicą poliestrową, żęby było sztywne

ale musze sie w koncu nauczyc te sciezki robic, moze to wina starego chlorku, ma juz chyba z 10 lat

__________________________________
Doradca w dziale: "formatspacjacedwukropek"

 
-RoBeRt-
 Wysłana - 9 luty 2003 11:08      [zgłoszenie naruszenia]

Ja kupowałem chlorek w kulkach.
Na początku miałem problemy z odpowiednią proporcją

Ekspert w dziale KOMPUTERY

Moje hobby - "Czeskie monstery" [http://www.sfd.pl/topic.asp?topic_id=66271]
West Coast N.I.G.G.A.Z.
Pozdrawiam...

 
Ss
 Wysłana - 9 luty 2003 12:21      [zgłoszenie naruszenia]

To na pewno chlorek jest za stary. Trawi tak pomału że zanim zejdzie miedź to zeżre lakier. Jeśli nie chce się wam rozrabiać proszku to można odrazu kupić gotowy roztwór w 1,5L butelce. W Wawie na Wolumenie mają. Ważna też jest temp. dobrze jeśli to około 20st.C

Informacja to nie rozkaz. Zatwierdź lub zignoruj.

 
Poxter
 Wysłana - 9 luty 2003 20:50      [zgłoszenie naruszenia]

widze SS że zrobiłeś kawał dobrej roboty a nikt ci sogów niechce dawać!!!
To może ja ci dam jako pierwszy może ktoś pójdzie w moje ślady.Tylko prosze bez sogarni!!!

[www.ebooks.glt.pl] -->książki elektroniczne

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 7 stron.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

► Samodzielne wykonywanie płytek. Lutowanie.

Strony: 1 2 3 4 5 6 7
 

 
Polecamy: urządzenia spawalnicze | MŚ w Piłce Nożnej - RPA 2010 | Forum | Komputery | Nauka | pomysł na biznes

wersja lo-fi


Pozycjonowanie i optymalizacje zapewnia Agencja Interaktywna

Copyright 2000 - 2010 KULTURYSTYKA.PL
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0