Siewka! Mam taki problem - mój wypasiony 15nastoletni, 21calowy, czarny telewizor marki elemis odmówił posłuszeństwa.
Mianowicie Kiedy rano wstałem i jak co rano chciałem go odpalic - lipa.
diodka czerona mruga - ale już na zieloną się nie zmieniła[jestem debilem jeśli chodzi o zagadnienia elektroniczne wiem]
słychac charakterystyczny "PYK" ale kineskop się nie zapala. Rozebrałem bestie (wydłubałem plastelinowe, czy jakies kitowe plomby aby dobrac się do srób)
odkrecilem zmiotlkem 15nastoletni kuz ze srodka - no alew lipa i ten zabieg nie pomógł myslałem ze może znajde jakiś zepsuty element, czy coś zeby chociaż zobaczy co mogło się zepsuc ale kaplica. Nie jestem elektronikiem wiec nie potrafie stwierdzic co nawalilo.
-co moglo sie zepsuc?
-oplaca sie oddac do naprawy(ma 15 nascie lat zepsuł się 1szy raz )
-Ile sobie może fachowiec zarzyczyc?
Wg mnie to diabeł siedzi w zasilaczu. Weź zobacz czy kondensatory elektroniczne, znajdujące się w pobliżu transformatora, nie zrobiły się wypukłe. Jeżeli tak to weź pospisuj wartości tych kondensatorów. Idź do sklepu i kup nowe, wlutuj i tyle. Prawdopodobnie, mógł również uszkodzić się tranzystor, znajdujący się w pobliżu, jego też wymień.
Mnie fachowiec skasował za naprawę 80zł. Miałem podobne objawy.
Zmieniony przez - oskaras w dniu 2006-11-01 17:03:38
ie jesteś elektronikiem z zawodu lub "stażu" => nie grzeb w telewizorze, a szczególnie w okolicy przetwornicy (zasilania). To może być niebezpieczne i dla Twojego zdrowia i dla stanu telewizora... A fachowiec, jeśli rzetelny, weźmie tyle, ile warta będzie według niego jego praca i koszt elementów.
Może to być i 20-30 zł...
Moim skromnym zdaniem jak najbardziej warto kogoś zaufanego "dopuścić do tego telewizora na "wizję lokalną" ;)
_______________________________
Volenti non fit iniuria.
Verba volant, scripta manent.