Siema wszystkim i jush z góry pisze ze moze wszystko nie bedzie takie jasne bo sie nie znam jeszcze tak dobrze na wzmacniaczach jak inni ale próbóje. Chciałem się zapytać czy można zmostkowac 2 wzmaki po 150W jeden i na jakim to obciążeniy może chodzić aby scalaki mozna było jeszcze jakotako dobrze chłodzić. Kumpel mi mówił ale cos mi sie niechce wieżyć że podłączył do podobnego mostka głośnik 600W 4ohmy, niestety nic niewiem czy ten mostek jest na scalaku czy na tranzystorach:(. Bardzo proszę o pomoc bo jakto inni mówią że są audiofilami, ja nie jestem ale uwielbiam bardzo głośną muze z minimum zniekształceń (kto nie lubi hehe).
Z góry wielkie dzięki
Pozdro dla wszystkich elektroników :)
Na górze z lewej, na niebieskim pasku (na tej stronie), jako drugi z kolei wyraz, masz napisane "Forum". Najedż kursorem na tą nazwę i nie klikaj tylko poczekaj aż się rozwinie menu, wtedy dopiero wjedż na "Przeglądarka" i kliknij! Pojawi się okno i wpisz do niego słowo "Mostkowanie". Obejrzyj wszystkie tematy i przeczytaj to co Cię interesuje!
_______________________________
Preskaler
Ahas wieklie dzięki. Czyli nie moge zmostkować zmostkowanego wzmaka:( szkoda. A masz jakis schemacik wzmaka o mocy większej niz 300w może zeby był na TDA 7294 wiem gdzie taki jest([republika.pl/carton/)próbowałem] zaprojektować płytke ale mi sie nieudało. Niewiem dlaczego wzmak z stronki ([republika.pl/carton/]) ma 300W a wzmak z stronki ([http://www.elektroda.net/audio/tda7294/]) ino 200W. Zastanawiam się mad wykonaniem tego 200W ale niewiem czy mi sie znów uda:) ale mam nadzieje hehe. Jakbyś mogł mi to wytłómaczyć to byłbym wdzięczny.:)
Pozdro dlw wszystkich elektroników
Dzienki za pompc :)
Coś dzisiaj strasznie "muli" internet i nie można wejść na tą stronkę, którą podałeś. To zresztą jest mało ważne ile podają mocy na wzmacniaczu bo i tak nie wiadomo jaka to moc? Jest ich kilka rodzajów i różnią się wartością znacnie od siebie. Wystarczy powiedzieć, że jeden wzmacniacz o mocy nominalnej 100W może mieć mocy maksymalnej 300W i więcej. Jeśli chodzi o schemat to nie mam takiego sprawdzonego bo czasy, gdy sam budowałem wzmacniacze już dawno minął i nie ma już takich półprzewodników jak były wtedy. Polecam jednak "Elektronikę Praktyczną". Nie mam aktualnego adresu ale łatwo go odnajdziesz po wpisaniu w przeglądarkę nazwy tego czasopisma.
_______________________________
Preskaler
Wielkie sorry ze podałem adres w tekscie poprawny adres to:
[http://www.carton.glt.pl/]
Niedawno weszły również 2 nowe wzmacniacze "Integry" 2x110W i 1x300W mocy muzycznej. Poniżej jak zechcesz wejść są jeszcze inne końcówki mocy TDA 7294 za 45zł i mocy 110W a pod nią znajdóje się mostek tegosamego wzmaka i ma moc 300W na 8ohmah, kumpel a właśnie somsiad kupił ten ..kit.. no i gra. Raz mi puscił tom 110W a chwiel pozniej tom 300W roznica jest porazajonca lekko moim zdaniem poziom decybeli wspioł sie powyzej 90db, brzmienie jak i bas som porazajonce z porownaniem do siebie 110W a 300W ino szkoda ze tak płytki nie ma. Ta 300W koncowka mocy to naprawde 300W ino tryeba miec pozondny radiatorek hehe.
Misian@, proszę Cię... Pisz po polsku, bo tego się czytać nie da!!!
I nawet nam nie wciskaj kitu że jesteś dyslektykiem, czy innym zbokiem.. To jest objaw nie choroby, ale zwykłego, ordynarnego lenistwa i niechlujności!
Jezu.. Skąd się tacy ludzie biorą
Przedewszystkim "naprawdę" 300W z mostka TDA7294 jest niemożliwe do osiągnięcia, zwłaszcza przy tym zakresie napięć zasilania. Maksymalna moc znamionowa wyniosłaby około 160W, a i to z trudem. Praw fizyki NIE DA się oszukać!
Wykorzystany na Carton Audio w celach czysto marketingowych termin "moc muzyczna" o niczym nie świadczy i nie należy go brać pod uwagę.
Pozatym konia z rzędem każdemu, kto potrafi oceniać moc wzmacniacza na słuch...
Obecnie najmocniejszy wzmacniacz scalony (jeśli można go tak nazwać..) na rynku to chyba STK4050, osiągający wg danych producenta 200W mocy zmamionowej przy obciążeniu 8 omów. W mostku moc wzrośnie, 400W byłoby do osiągnięcia... Jednak zdobycie oryginalnego STK graniczy z cudem, w dodatku byłby on nieprzyzwoicie drogi.
Sugeruję raczej zrobić coś na tranzystorach - tutaj moc ograniczają conajwyżej umiejętności konstruktora i ilość floty w portfelu...
A tak wogóle to zastanawiam się po jaką cholerę komu więcej niż w granicach 2x100W? Chyba że taki amator wzmacniaczy wyburzeniowych ogłuchł już na tyle, że mu nie wystarcza...
PS: Takich prawdziwie takich hardcore'owych audiofili na forum oile mi wiadomo nie ma... A jeśli nawet by się zjawili, to szybko by zostali zjedzeni żywcem
Zmieniony przez - R. Horror w dniu 2005-01-03 00:11:37
_______________________________
ROCKY HORROR
HEHE jesteś bardzo zabawny a z tym pisniem to nie tak. Bo ja tak pisze bo chce jak najwięcej informacji przekazać - fakt rze czasem pisze jak mówie ale liczy się informacja. Postaram się pisac zrozumiale:). Apropo tych wzmacniaczy 300W na mostku TDA 7294 - moc znamioonowa to 180W przy zniekształceniach chyba 1% a moc 300W jest osiągana przy zniekształceniach 10% a tego się nieda przecież słuchać:/ dlatego przy maksymalny zasilaniu +38V i -38V na obciążeniu 8ohm jest mozliwa tylko przez moment (aż nie zadaiałają zabespieczenia przeciwtermiczne). A ta moja niby 50-tka to moc maksymalna a znamionowa jakieś 35....40W przy zniekształceniach 1% albo 2% jakoś tak.
A mam pytanko jak zbydowac odwracacz fazy? bo ja mysle ze sie podaje na 2 drugi wzmacniacz identyczny sygnał ino o odwróconej fazie (jak to zrobić)?
Wiem że jak sobie ktoś mapisze tak te 300W to jest moc MAKSYMALNA oddawano do obciążenia przez moment ale moc 180W to jest moc którą wzmacniacz może oddawać cały czas pod warunkiem że bedziwe dobrze chłodzony (tyle jeszcze wiem (nierób mnie głupkiem)).
Apropo tych wzmacniaczy scalonych - wybieram je bo sa "proste w bydowie" tak niejestem elektronikiem o wykształceniu średnim ale jestem amatorem - ucze sie bo mnie to "bardzo" interesóje z a druiej też jak mam wyłożyć ponad 1500zł na sam wzmacniacz 2x100W to mi sie już odechciewa jak pomyśle ile mnie może wyjść samemu zbydowanie i odpalenie wzmaka 200W (moc max) a znamionowa to jakieś 160W..170W a to mi w zupełności wystarczy i jak to bedzie jeszcze kwadrofonia to przy 160W na 4 kanały to jest 640W!!! (a ja nie ogłuchłem tylko lubie głośnom muze) miemam zamiaru zbudowac wzmaka estradowego bo gdzie nim bede "łupać" ino ja ten wzmak chce na chate i mam zamiar zbudować wzmaka z stronki:
[http://www.elektroda.net/audio/tda7294/]
bo ten mi sie wydaje stosónkowo "łatwy" w budowie. Wielkim plusem jest już zaprojektowana płytka - wystarczy ino przedrókowac na papier kredowy, wytrawić, powiercić, zmontowac, odpalić i już gra. Może to jest łatwizna ale ja jestem narazie "amatorem" każdy jkakoś musi zaczynać :)
Misian@ napisał:
"HEHE jesteś bardzo zabawny a z tym pisniem to nie tak. Bo ja tak pisze bo chce jak najwięcej informacji przekazać - fakt rze czasem pisze jak mówie ale liczy się informacja"
Szczerze mówiąc Ty lepszy nie jesteś . A jeśli to jak piszesz, odzwierciedla to jak mówisz, to aż boję sie Ciebie słuchać .
Oczywiście najbardziej liczy się przesłanie zawarte w tekście, ale uwierz mi - Jak się czyta wypowiedź dorosłego faceta, dosłownie nafaszerowaną błędami godnymi przedszkolaka, to można stracić wiarę w człowieka... Po takiej lekturce jedyne co przychodzi na myśl to stwierdzenie, że świat oszalał .
Zrozumiałe jest popełnianie od czasu do czasu typowych błędów, ale bez przesady! Jeśli tak miałoby wyglądać CV które wręczyłbyś swojemu przyszłemu szefowi, to bez namysłu wywaliłby Cię na zbitą mordę i to przez zamknięte drzwi...
I jeżeli ktoś bez racjonalnego uzasadnienia traktuje mnie takim dialektem, osobiście odbieram to jednoznacznie jako brak szacunku do mojej osoby i w stosowny sposób reaguję. I to nie tylko ja...
Cytat:
"Wiem że jak sobie ktoś mapisze tak te 300W to jest moc MAKSYMALNA oddawano do obciążenia przez moment ale moc 180W to jest moc którą wzmacniacz może oddawać cały czas pod warunkiem że bedziwe dobrze chłodzony (tyle jeszcze wiem (nierób mnie głupkiem)). "
Czegoś tu nie rozumiem... Najpierw z podnieceniem obwieszczasz całemu światu że 300W to przawdziwa moc tego wzmacniacza, a teraz piszesz o 180W...Kto tu z kogo robi głupka?
Wyjaśnijmy może parę rzeczy... Jak wiemy, moc znamionowa to moc ciągła, osiągana przy określonych zniekształceniach, z reguły poniżej 1%. Wynika z charakterystyki wzmacniacza, że zniekształcenia spadają wraz ze wzrostem mocy i gwałtownie wzrastają w momencie wchodzenia w przesterowanie, toteż z reguły podaje się minimalne zniekształcenia przy jednocześnie maksymalnej mocy wzmacniacza...Ale to już inna bajka.
Na moc "maksymalną" natomiast (w tym przypadku owe 300W) nie ma jednoznacznej definicji... Może to być moc osiągana zarówno w czasie 1s jak i 0.1s (spotkałem się z katalogiem, gdzie była podawana przy czasie 20ms. Wartości były monstrualne...). Przy czym czas ma tu nie wiele wspólnego z nagrzewaniem się struktury tranzystorów i zadziałaniem potncjalnych zabezpieczeń, ale z ilością energii zgromadzonej w kondensatorach zasilacza, wystarczającej do osiągnięcia takiej mocy i czasem jej oddawania. Definiowana również skrótem "P.M.P.O" i z reguły irracjonalnie zawyżana.
Może być też moc maksymalna podawana jako ciągła, ale w odniesieniu do sygnału prostokątnego, bądź silnego przesterowania wzmacniacza
Tak czy inaczej, w każdym przypadku ten termin o niczym nie świadczy. Mówiąc na chłopski rozum, po cholerę mi wiedzieć ile mój wzmacniacz osiąga mocy w czasie jednej sekundy? Albo ile wycisnę w momencie przetransformowania muzyki w za przeproszeniem jeden wielki pierd? I w reszcie - po jakiego grzyba nam znać te 110 bądź 300W, w sytuacji kiedy owa moc w praktyce nie reprezentuje realnych osiągów wzmacniacza??
Generalnie proponuję wogóle nie posługiwać się tą mocą, a opierać się jedynie na wartościach znamionowych, osiąganych w czasie nieograniczonym i przy zniekształceniach poniżej 1%, a przynajmniej na tym forum. Chyba że wyjątkowość sytuacji wymusi odmienne podejście do sprawy, np. dyskusja na temat wzmacniaczy gitarowych, gdzie podawanie mocy w momencie przesterowania jest z oczywistych powodów uzasadnione, lub lampowych, gdzie zniekształcenia rzadko kiedy są mniejsze niż 1% (głównie parzyste harmoniczne, na które słuch nie jest tak wrażliwy).
Cytat:
"A mam pytanko jak zbydowac odwracacz fazy? bo ja mysle ze sie podaje na 2 drugi wzmacniacz identyczny sygnał ino o odwróconej fazie (jak to zrobić)?"
Otóż to. Oba sygnały muszą być jak najbardziej identyczne, ale w przeciwfazie... Najprostszy odwracacz fazy można złożyć z dosłownie jednego tranzystora i czterech rezystorów. Ogółem rozwiązań odwracaczy jest sporo...
Poniżej podaję link do schematu wzmacniacza Forte 101
[http://www.elektroda.pl/rtvforum/files/forte_101-101s.rar]
Jest to wzmacniacz mostkowy, gdzie zastosowano stosunkowo prosty w budowie odwracacz fazy...
Czasami stosuje się rozwiązanie polegające na podaniu przez dzielnik rerzystorowy sygnału wprost z wyjścia wzmacniacza "dodatniego" na wejście odwracające wzmacniacza "ujemnego"...Nie jest to jdnak dobra metoda, gdyż sygnał podawany na drugi wzmacniacz zawiera już wszelkie szumy, zniekształcenia i przesunięcia fazowe wnoszone przez pierwszy, co zaowocowałoby znacznymi zniekształceniami uzyskanego sygnału wyjściowego...
Cytat:
"Apropo tych wzmacniaczy scalonych - wybieram je bo sa "proste w bydowie" tak niejestem elektronikiem o wykształceniu średnim ale jestem amatorem - ucze sie bo mnie to "bardzo" interesóje"
Nie twierdzę że bazowanie na układach scalonych jest z definicji złym rozwiązaniem, uprzedzam jedynie że uzyskanie z nich znacznych mocy może być problemem, jeśli nie niemożliwe. Z całą pewnością praktyka jest najlepszą metodą nabywania wiedzy, a elektronika scalona bywa w tym bardzo pomocna...
Cytat:
"z a druiej też jak mam wyłożyć ponad 1500zł na sam wzmacniacz 2x100W to mi sie już odechciewa jak pomyśle ile mnie może wyjść samemu zbydowanie i odpalenie wzmaka 200W (moc max) a znamionowa to jakieś 160W..170W"
Dokładnie . Nawiasem mówiąc moc maksymalna z reguły jest dwukrotnie wyższa, ale na temat tej mocy wypowiadałem się już wyżej - termin nic w praktyce nie znaczący...
Cytat:
"jak to bedzie jeszcze kwadrofonia to przy 160W na 4 kanały to jest 640W!!!"
Transformator zasilający będzie miał z kilowat mocy .Moim zdaniem na warunki domowe to istne szaleństwo, ale co tu dużo mówić.. Nie moja sprawa
Właśnie tu pojawia się rozwiązanie z dzielnikiem i wejściem odwracającym, które opisałem wyżej i które zdecydowanie odradzam
Konkluzja:
Podstawowy problem polega na tym, iż większość ludzi dąży do uzyskania najwyższych możliwych mocy, dochodząc nawet do granicy absurdu, zapominając jednocześnie o mających kluczowy wpływ na pracę całości rzeczach, jakimi są akustyka pomieszczenia i kolumny głośnikowie...
Na koniec powiem jako ciekawostkę, że słucham muzyki na Radmorze 5102, który ma 2x25W i pracuje przy tandemie cholernie efektywnych kolumn. Jeśli porównywać natężenie dzwięku do destrukcji otoczenia, to w moim domu przy łupnięciach basu węrdują szklaneczki w kuchni, a dwa lata temu pękła szyba w oknie w pokoju...
Zmieniony przez - R. Horror w dniu 2005-01-03 18:07:48
_______________________________
ROCKY HORROR
Temat TDA był wałkowany wiele razy, ludzie znający sie na rzeczy i projektujacy układy do różnych czasopism wyraźnie mówili że z niego nie da sie wyciągnąć 150W w mostku...
Chyba że sobie zwiększymy zniekształcenia. W życiu nie ma takiej mocy i nie ma co sie nawet sprzeczać.
Teoria teorią, ale sprawność TDA jest bardzo bardzo mała, scalak jak sie nagrzeje to spada jego moc i to znacznie.
Teoretycznie łącząc kaskadowo TDA7293 można uzyskać 260W mocy, ale to tylko i wyłącznie teoria.
Juz lepszy będzie LM3886 w mostku z niego można nieco więcej mocy wycisnąć, zresztą koszt PA300 (275W znamionowej) to około 90zł.