Nie wiedziałem gdzie ten temat dać więc piszę tu, mianowicie ostatnio nasza policja zrobiła bardzo nieładny krok czyli kupiła fotoradary i łapie sobie ludzi na zdjęcia, czy istnieje jakiś Antyfotoradar , który informowałby że gdzieś w pobliżu stoi Fotoradar?
Słyszałem że fotoradar robi zdjęcia z flesze i że jak pomaluje się rejestrację bezbarwnym lakierem to przy fleszy nie da się odczytać numerów rejestracyjnych. Czy istnieje jeszcze jakiś sposób zabezpieczenia się przed tymi bardzo drogimi zdjęciami???
Cześć!
Najprostszym sposobem, najtańszym i najmniej zawodnym, jest przestrzeganie przepisów dot. szybkości. Inne są już znacznie bardziej kosztowne i skomplikowane. Z tym lakierem bezbarwnym to wieki "pic". Fotoradary działają w ten sposób jak zwykłe radary tylko są sprzężone z aparatem foto. Kiedy radar wskaże przekroczenie szybkości, to aparat robi zdjęcie. Nie wszyscy może zostaną wyłapani /mogą być np zasłonięci/ ale i tak wystarczy. Sposobem technicznym natomiast jest tzw. "antyradar", który działa na zasadzie odbiornika radaru. Gotowe można było kiedyś kupić, nie wiem jak w tej chwili? Widziałem także schemat w starym "Radiotechniku".
Pozdrawiam!
Co do antyradarów to są dostępne na allegro !! W polsce używa siew większośc zwykłe suszarki i fotoradary tzn. pracujące na normalnych falach !! Mało jest radarów laserwych L1/L2!! Antyradary maja zabezpieczenia VG2 przeciw wykrywalności ale takiego sprzetu do wykrywania anty.. nie ma policja w polsce :) Antyradar bardzo siesprawdza i może zaoszczędzić dużo mandatów !! ALE trzeba pamiętać że jego używanie jest karane :( Więcej na teamt antyradarów było publikowane w którymś z listopadowych numerów Autoświata !! Są oprócz antyradarów folie polaryzacyjne które działają tzn. podczas robienia zdjecia przez fotoradar nie widać numeró tablic !!
wap.wpg.pl/majsterelk << W@P site
Zmieniony przez - majsterGSM w dniu 2003-11-27 10:45:39
Na fotoradar są takie jakby plastikowe tablice które nakleja się na rejestrację. Gdy radar zrobi zdjęcie to wtedy nie widać twojego nr, podczas gdy np. jadące za tobą psy widzą go doskonale
...he, he, ja za taką folię (na starych, czarnych tablicach) zapłaciłem 11-stów i cieszę się, że tylko na tym się skończyło (lekko się odkleiła a ja tego wcześniej nie spostrzegłem). Tłumaczyłem się, że to zabezpieczenie przed korozją, to kutambiany expertyzę zrobili i w sumie 400 mandat, 300 rzeczoznawca 200parking policyjny i coś ok 160nowy przegląd techniczny. Zauważyłem też, że Gliny jak mnie zatrzymają, czasami obmacują mi tablice rejestracyjne, pewnie znają doskonale ten patent, albo mają mnie już w swoich komputerach . "Ex-pertyza" polegała na tym, że Psi Rzeczoznawca zrobił kilka zdjęć aparatem cyfrowym. Na zdjęciach, numery były tak jakby pokryte dziwnymi refleksami, ale do odczytania, niestety rzeczony "RzeczyZnawca" stwierdził, że w podczerwieni były by całkowicie nieczytelne. Nowe, białe tablice są już fabrycznie pokryte jakąś folią, więc może ten numer przejść. Ehhh... wyżaliłem się wreszcie prawie anonimowo, może też się też na coś ta moja "wpadka" z folią komuś przyda.
Pozdrawiam zmotoryzowanych kolegów elektroników, wesołych świąt B.N. i
życzę wam coby św. Mikuś przyniósł dobry antyradarek pod choinkę.
P.S. Folię polaryzacyjną, termokurczliwą, samoprzylepną, wloską, dedykowaną do tych celów kupiłem w Germani na "frymarku" w Hannower'ze za, jak mnie skleroza nie myli 13 lub 19Euro , skąd ta cena (400???)na Volumenie?
Cześć, Pieski były w temacie foli polaryzacyjnej dobrze zorientowane tzn. do czego służy a nawet gdzie można takową kupić. Ponieważ z natury jestem cholerykiem to troszkie ich zj****em i nie odpuścili mi. W kodeksie faktycznie nie ma o foliach polaryzacyjnych, ale jest coś takiego, że tablice muszą być czytelne i w stanie nienagannym. To nie było -całkowite celowe "zamaskowanie"- i nie udowodniono mi do końca, że celowo zmieniam, lub usuwam numery, dla tego obyło się bez Prokuratora, którym mi grozili podstawowe cztery stówy zabuliłem za prędkość (130 na trasie) a reszta to ich złośliwość i faktycznie według prawa, grosza kary nie zapłaciłem za naklejoną folie.
W każdym razie jak Cię złapią, to będą mogli Cię ścigać nie tylko z $ Kodeksu Drogowego ale również z $ K.K., jak potencjalnego bandytę, który zmienia lub maskuje sobie, w celu dokonania przestępstwa, numery rejestracyjne pojazdu. W tym uświadomił mnie mój szwagrowski (Pauga od spraw cywilnych)
Pozdrawiam