- Szefie, żona prosi pana do telefonu.
- Prosi? To pomylka.
* * *
Z pamiętnika starej panny blondynki:
"Rozczarowalam się ostatecznie!
Otwarlam drzwi, na których napisano "MĘŻCZYŹNI" - a tam....ubikacja!
* * *
Wreszcie jest na rynku pigulka dla mężczyzn do zażycia po stosunku.
Jak dziala?
-Zmienia grupę krwi...
* * *
- Zaczyna pan siwieć. Czy stosuje pan jakieś środki, żeby powstrzymać ten proces?
- Tak! Rozwodzę się!
* * *
- Genek kochaleś się kiedyś w troje?
- Nigdy!
- To zasuwaj szybko do domu.
* * *
Motto lekarzy pogotowia ratunkowego:
''Im później przyjedziesz, tym trafniejsza diagnoza.''
* * *
Sprzątając mieszkanie, żona sobie śpiewa.
Nagle staje przy niej rozeźlony mąż i burczy:
- Moglaś mi powiedzieć, że będziesz śpiewać! Od pól godziny smaruję zawiasy przy ogrodowej furtce!
* * *
Zdrowy sen nie tylko przedluża życie, ale i skraca dzień roboczy.
* * *
Ostatnio dowiedzialem się, że milość to głównie kwestia chemii. Z pewnością dlatego moja żona traktuje mnie jak odpady toksyczne.
* * *
Jak wygląda prośba do Boga, faceta po 70-tce?
- Odebraleś Boże sily, to odbierz i chęci.
* * *
Szanse na dozgonną milość bardzo rosną z wiekiem.
* * *
- Tato, mogę spróbować skoków bungee?
- Lepiej nie synku, o ile sobie przypominam, od samiuśkiego początku prześladowaly cię wypadki z gumą.
* * *
- Tylko eksplozja dobra może odmienić świat- zaapelowal papież Benedykt XVI.
- Eksplozja? Dobra!- odpowiedzieli islamiści.
______________________________
"Masz problem z Projektem Audio lub zwrotnicą? Napisz to sie dogadamy ;-)"
[rafacker.cba.pl]
Złowił rosjanin złotą rybkę:
Po pierwsze chce butelkę wódki
Po drugie ... niech w całym jeziorze zamiast wody będzie wódka;
Po trzecie ... (zadumał się ,zamyślił ...) no to daj jeszcze jedną butelkę wódki.
Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować.
Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...
_______________________________
[http://www.3o.69.pl]
Rosyjscy neurolodzy odkryli nerw łączący oko bezpośrednio z dupą.
Kiedy ukłuli pacjenta igłą w dupę, w jego oku pojawiła się łza.
Kiedy wbili tę samą igłę w oko, pacjent się zesrał.
Był sobie facet. Był lekarzem na małej wsi, ale że miał pod sobą kilka okolicznych wsi to wiodło mu się całkiem dobrze. No niestety któregoś razu przespał się z dziewuchą a ona zaszła w ciąże. Po 9 miesiącach przyszła do niego i wręczając mu dziecko w drzwiach powiada:
- Zrobiłeś, jest twoje rób co chcesz. - I sobie poszła.
Facet myśli. Boże co ja zrobię. Żona jak się dowie zażąda rozwodu, zabierze mi wszystko, dom, samochód, dzieciaki się więcej do mnie nie odezwą i tak myślał zrozpaczony jak wybrnąć z trudnej sytuacji. W tym momencie dzwoni telefon.
Dzwoni gosposia z plebani i mówi że ksiądz jest ciężko chory. No to lekarz myśli - zostawię dziecko w kościele siostry się nim zajmą. Więc pakuję sprzęt medyczny i dzieciaka do samochodu i jedzie na plebanię. Wchodzi do środka a tam ksiądz leży na łóżku i ledwo dycha, a brzuch ma spuchnięty jak balon. Badanie wstępna i szybka ocena sytuacji. Zwraca się do księdza:
- Proszę księdza to prawdziwy cud. Ksiądz jest w ciąży, zaraz będzie poród.
- Na to ksiądz - Cóż, to jest wola nieba z nią się zawsze zgadzać trzeba.
Lekarz zapakował księdzu narkozę, wyciachał mu wyrostek robaczkowy i zaszył. Ksiądz się budzi po operacji a lekarz daje mu dziecko i mówi:
- Gratuluję pięknej córki, dziecko jak malowanie, zdrowe jak ryba. Gratuluję.
I szczęśliwy pojechał do domu.
Mija 18 lat. Rozmowa między proboszczem a dziewczyną.
P - Drogie dziecko nie wiem jak to powiedzieć, ale ja nie jestem tak naprawdę twoim wujkiem.
D - Ależ ja się od dawna już domyślałam że ksiądz proboszcz to nie mój wujek, tylko ojciec.
Proboszcz spuszczając wzrok w dół.
P - Cóż moje drogie dziecko tu też się niestety mylisz. Nie jestem twoim ojcem. Jestem twoją matką, twoim ojcem jest ksiądz wikary......
Babciu, nie widziałas gdzie moich tabletek? na opakowaniu bylo napisane LSD- pyta wnuczek. Na co babcia odpowiada: ******lić twoje tabletki!!! a widziales tego smoka w kuchni?
przychodzi facet do windy a tam...
schody
---------
córka pyta się mamy:
dlaczego moja siostra nazywa się poranna rosa
-bo kiedy ją robiliśmy było rano i była rosa
-dlaczego mój brat nazywa się niedźwiedź
-bo kiedy go robiliśmy spotkaliśmy niedźwiedzia...
masz jeszcze jakieś pytanie pęknięta gumo?
---------
Tata chce kupić córce prezent...
Przychodzi do sklepu z lalkami Barbie
Pyta się:czy są jakieś Barbie
-tak są
-a jakie
-naprzykład ten zestaw to Barbie na plaży 199zł99gr
-a to
-Barbie w sym różowym domku 199zł99gr
-a to
-Barbie a samochodzie 199zł99gr
-o a tamten wygląda fajnie
-To jest Barbie po rozwodzie 399zł88gr
-ale czemu tak drogo tamte były po 199zł99gr
-zestaw zawiera wszystkie rzeczy Kena
-------
Znudzony pasjonat układana puzli wybrał się do specjalistycznego sklepu z puzlami...
Pyta srzedawcę: Czy macie jekieś ciekawe puzle, ale naprawdę trudne, jestem w tym dobry.
Sprzedawca: może "falujące morze-5000 elementów"
-eeeee jóż je znam
-może "bezchmurne niebo-7000 elementów"
-aaaaa te też znam, możę jest coś trudniejszego? Może jakiś
3-wymiar?
-Poradzę panu, mam tu 0.5 kg bułki tartej niech
pan sobie rogala ułoży.
***************
Zmieniony przez - p.Lajpera w dniu 2007-11-21 15:22:58
Zmieniony przez - p.Lajpera w dniu 2007-11-21 15:23:37
Zmieniony przez - p.Lajpera w dniu 2007-11-25 01:10:27
_______________________________
Przyjaciel Lajpera