Forum Elektronika
audio radio telewizja cyfrówka okablowanie

∑ temat został odczytany 907 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

ELEKTRONIKA | Różne
Ksiażki dla początkującego 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "Ksiażki dla początkującego"   
 
nebires
 Wysłana - 7 luty 2007 10:38        | zgłoś naruszenie regulaminu

Witam wszystkich, chcialbym rozpocząć naukę elektroniki od podstaw mając solidne podstawy matematyczne i fizyczne. I teraz pytanie do Was jako wetaranów - jakie tytuły, jaką literaturę mi polecacie do tego celu. Zależy m i na tym żeby w danej książce wszystko było wytłumaczone ludzkim jezykiem i żeby zawierała dużo przykładów. Z góry dzieki za odpowiedzi.

 
Preskaler
 Wysłana - 7 luty 2007 21:24      [zgłoszenie naruszenia]

Ja polecam książki... stare! Jakoś dawniej lepiej to tłumaczyli. Nawet jak kiedyś ostatnio zajrzałem do książki od fizyki (mojego ulubionego przedmiotu) to zupełnie zbaraniałem! O czym ci ludzie teraz piszą? Mnóstwo jakichś niezrozumiałych słów i określeń a w ogóle wszystko tak strasznie "przenaukowione", że na solidne zrozumienie tematu już nie ma miejsca. Nie napisałeś nic o swoim wykształceniu! Inaczej trzeba doradzać absolwentowi szkoły podstawowej, gimnazjum, szkoły średniej (i tu zależy jakiej) a inaczej komuś kto skończył studia humanistyczne czy techniczne lecz o kierunku nieelektrycznym a jeszcze inaczej inżynierowi elektrykowi, który się chce nauczyć elektroniki. Kolejność nauki powinna być taka - najpierw dobre podstawy z fizyki (na poziomie szkoły średniej) póżniej podstawy elektrotechniki (nie elektrotechniki) bo podstaw uczą się "branżowcy" (elektrycy i elektronicy). W końcu można zaczynać stopniowo opanowywać miernictwo, urządzenia zasilające, podstawy elektroniki, urządzenia radiowe, urządzenia telewizyjne, jakieś zagadnienia z telekomunikacji itp. Dopiero po tym wszystkim można studiować to co Ci się najbardziej podoba. Jeśli chcesz być serwisantem sprzętu RTV, audio itp. (co serdecznie odradzam bo to zawód na wymarciu) to trzeba kolejno studiować literaturę z tego zakresu - nieustannie i na bieżąco! Do tego trzeba zdobywać umiejętności praktyczne, których z książek się nie nauczysz ale literatura bardzo w tym pomaga! Była już mowa na podobny temat na naszym "Forum". Wystarczy to odszukać!
_______________________________
 
Preskaler

Znawca -
 
blade-mrn
 Wysłana - 14 luty 2007 17:20      [zgłoszenie naruszenia]

a co dla studenta informatyki mam podstawy elektrotechniki w szkole

 
Preskaler
 Wysłana - 14 luty 2007 17:29      [zgłoszenie naruszenia]

Zawsze mnie to dziwiło! Dlaczego informatyk ma być elektronikiem? Elektronik powinien znać się na informatyce ale odwrotnie... po co? Uważam też, że matematyka powinna być tylko w szkołach technicznych (ścisłych) natomiast humaniści powinni mieć w jej miejsce jakieś inne, bardziej przydatne dla nich przedmioty. Po 20 czy 30 latach i tak nikt z nich nie potrafi zrobić prostego równania.
Nie potrafię niczego doradzić informatykowi! To jest nonsens, żeby na tym kierunku uczyć elektroniki! Musisz tego się nauczyć czego (niestety) wymagają.
_______________________________
 
Preskaler

Znawca -
 
blade-mrn
 Wysłana - 14 luty 2007 18:09      [zgłoszenie naruszenia]

ja się z tobą zgadzam też uważam że uczą sporo nieprzydatnych pierdół ale elektronika akurat mnie zainteresowała i chciałbym się w to trochę zagłębić i chociaż podstawy poznać dlatego pytam

 
xnt
 Wysłana - 14 luty 2007 20:08      [zgłoszenie naruszenia]

Preskaler napisał:
Elektronik powinien znać się na informatyce ale odwrotnie... po co?

Wiesz, Preskaler , kiedyś spotkałem się z pewnym powiedzeniem, dotyczącym pracy programistów:

Pisz wysokopoziomowo, ale myśł niskopoziomowo

Nie wiem, może to mieć dla Ciebie mało zrozumiałe przesłanie.
Bo w programowaniu odchodzi się w większości zastosowań od tego, by sterować konkretnym "kawałkiem" danego mikroprocesora, a wykorzystuje się gotowe moduły, procedury i polecenia danego środowiska programistycznego. Ale mimo tego, programista musi mieć świadomość co dzieje się "niżej", bliżej warstwy sprzętowej, by móc lepiej kontrolować sprzęt i optymalniej wykorzystać jego zasoby.

Wiedza czysto elektroniczna na pewno by nie zaszkodziła. Dzięki niej programista mógłby lepiej znać ograniczenia sprzętu. Wiedziałby, że czegoś nie da się sprawnie zrobić, bo nie pozwala na to elektronika, wiążąca się z elementarną fizyką.
Może nie najlepiej ująłem niektóre kwestie - nie jestem programistą. Takie moje przemyślenia...



W poprzedniej wypowiedzi pisałeś, że zawód serwisanta RTV jest na wymarciu. Rzeczywiście, jest to zawód wymagający wiedzy i poświęcania czasu. Trzeba się ciągle rozwijać, czyli "siedzieć" w tym poza godzinami pracy. Ale czy serwisant nie może dobrze zarabiać?
Dam przykład z życia:
W moim telewizorze zaczęły po ekranie latać pasy. Po naprawie w wykonaniu mojej mamy (celne uderzenie w jakiś czuły punkt ;) ), wszystko na jakiś czas wracało do normy. Nie znam się na tyle na elektronice, ale otworzyłem obudowę i trochę na chybił-trafił, przelutowałem chyba z 1/4 płyty głównej telewizora tam, gdzie lutowanie wydawało mi się podejżane. I nic. Mamuśka się wkurzyła (-> nie mogła oglądać serialu ;) ), zadzwoniła po speca.
Gość zobaczył jak wygląda obraz. Rozkręcił obudowę. Popatrzył tak ogólnie na płytę przez kilka sekund. Wziął lutownicę i "pacnął" grotem w kilku miejscach, gdzieś tak około centymetr dalej, niż ja lutowałem. Jszcze zanim włączył TV, to powiedział, że jakby coś jeszcze, to dzwonić lub zanieść. TV działa.

Spec był u mnie niecałe 5 minut i zainkasował 50 złotych. [Chciałbym mieć choćby taką dniówkę.]

Mogę to tak tłumaczyć:
-  1 zł, za lutowanie i...
- 49 zł, za to, że wiedział gdzie :)

Wiem, wiem... trzeba mieć kupę sprzętu, papierów z dokumentacją, wiele lat praktyki. Ale czy tak całkiem nie warto?...

Zmieniony przez - xnt w dniu 2007-02-14 20:11:56
_______________________________
 
[http://www.audiovoodoo.glt.pl/] - cała prawda o (pseudo)AUDIOFILACH
[http://www.hardwarebook.info/] - ZŁĄCZA, ROZPISKI, PRZEJŚCIÓWKI, TABELE
[http://www.tonsilspeakers.com] - parametry głośników TONSIL
[http://www.radioarts.pl/leksykon/] - Leksykon techniki radiowej ;)

 
blade-mrn
 Wysłana - 14 luty 2007 20:44      [zgłoszenie naruszenia]

no ja jakimś zawodowym programistą nie jestem ale znam to powiedzenie i zgadzam się z xnt trochę wiedzy zawsze się przyda

 
Preskaler
 Wysłana - 14 luty 2007 21:34      [zgłoszenie naruszenia]

No oczywiście! Sołtysowi z Koziej Wólki też doktorat z filozofii może być pomocny ale... jak ma znajomości w gminie to o wiele więcej pomoże mieszkańcom swojej wsi. Programista, nawet najlepiej przygotowany z elektroniki po kilku latach nieśledzenia najnowszych jej osiągnięć będzie wtótnym analfabetą. Nie ma możliwości być "Leonardo da Vinci" czy "Kopernikiem" i znać się na wszystkim! W dzisiejszych czasach zmierzamy do ścisłej specjalizacji i dochodzi do tego, że sprzęt będzie tak tani, iż nie będzie się opłacało go naprawiać, zresztą przez pierwsze 5 lat będzie działał bez zarzutu a póżniej i tak będzie przestarzały. Co do serwisanta to jest to tylko jedna strona medalu. Nikt nie wie ile czasu poświęcił na poznanie praktyczne - setki różnych typów OTVC a nowe ciągle powstają. I za ten czas nie zarobił ani grosza. Nie wspomnę o konieczności płacenia podatków i to niezależnie od tego czy w danym miesiącu zarobił coś czy nie. Nowopowstający sprzęt jest już tak mocno zminiaturyzowany i upakowany w obudowę (SMD), że nie ma możliwości wykonania jakiejkolwiek naprawy. Do tego producenci zmierzają i ta tendencja będzie się rozwijać. Inna była sytuacja gdy OTV kosztował roczne przeciętne pobory a jego jednorazowa naprawa była (średnio) 1,5% jego wartości. W dzisiejszym czasie OTV sprzed 10 lat (kosztowały 1 miesięczną średnią pensję) naprawia się za 10 - 20% wartości nowego. Tak więc przy tej tendencji (ceny w dół a koszty naprawy w górę) serwisanci będą musieli zmienić zawód bo niewielu będzie takich głupich, żeby korzystać z ich usług.
_______________________________
 
Preskaler

Znawca -
 
blade-mrn
 Wysłana - 14 luty 2007 22:48      [zgłoszenie naruszenia]

Preskaler też masz swoją rację ale trochę cię nie rozumiem bo kto tu mówi o zostawaniu serwisantem nie wiem jak autor tematu ale ja myślę raczej o hobbystycznym podłubaniu w wolnej chwili a nie o tym żeby naprawiać telewizory

 
Preskaler
 Wysłana - 15 luty 2007 18:53       [zgłoszenie naruszenia]

No jak to kto? "XNT" zazdrości fachowcowi 5-ciu dych, które "zarobił" w parę minut! To jest jednak ciężki kawałek chleba. Wiem to z autopsji (pracowałem na przełomie lat 60-tych i 70-tych w tym fachu). W tej chwili jest może łatwiej z częściami i literaturą ale szeroki asortyment i nieprzyjazny serwisantowi sprzęt elektroniczny jak również ceny, powodują upadek tego zawodu.
Jeśli chodzi o hobbystyczne poznanie elektroniki to uważam. że najłatwiej zrozumieć działanie radia, tranzystora, TV i TVC z książek E. Aisberga. Wpisz w "Google" tego autora i zobzczysz kilka jego pozycji!

Zmieniony przez - Preskaler w dniu 2007-02-15 19:01:03
_______________________________
 
Preskaler

Znawca -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]



 
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Ksiażki dla początkującego


 
Polecamy: urządzenia spawalnicze | MŚ w Piłce Nożnej - RPA 2010 | Forum | Komputery | Nauka | pomysł na biznes

wersja lo-fi


Pozycjonowanie i optymalizacje zapewnia Agencja Interaktywna

Copyright 2000 - 2010 KULTURYSTYKA.PL
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0