Witam. Znalazłem w sieci układ najprostszego oscylatora (nadajnika FM)
[circuitdiagram.net/basic-rf-oscillator.html]
Układ sprawdziłem i działa bez zarzutu. Problem polega na tym, że nadajnik nie jest stabilny z racji tego, że układ rezonansowy oparty jest na cewce i kondensatorze. Chciałbym zrobić nadajnik stabilny na kwarcu ale nie wiem jak powinno się podłączyć kwarc zamiast obwodu LC. Czy dobrze rozumuję i we właściwy sposób zmieniłem schemat na rysunku rysunku "B" ?
Nie wiem, czy są w sprzedaży kwarce o częstotliwości od 88 - 108MHz ale może dałoby się zastosować kwarc np. 20Mhz i w ten sposób odbierać sygnał na odbiorniku fal krótkich? na częstotliwości 20Mhz?
Bardzo proszę o odpowiedź i z góry bardzo dziękuję.
Pozdrawiam
Nie, tak nie będzie pracował ten nadajnik. Powiem więcej - kwarcem stabilizowany nadajnik FM jest trudny do zbudowania i skomplikowany. A tak w ogóle to są dwa rodzaje FM. Wąski i szeroki. Szeroki (taki jak w radiofonii) i wąski - jak w CB radio FM.
_______________________________
Preskaler
Dziękuję Preskaler za cenną informację. Faktycznie nadajnik z kwarcem nie zadziałał. Chciałbym więc zapytać o coś innego w takim razie:
W tym nadajniku z obrazka zastosowałem cewkę 0,1uH oraz kondensator 25pF, tak więc odbieram sygnał w odbiorniku UKF na około 101MHz.
Zastanawiam się co by było, gdyby tak zastosować w tym nadajniku cewkę np. 150uH i kondensator 250pF. Byłby to obwód rezonansowy na około 822kHz - czyli chodzi o fale średnie. Czy bez problemu mógłbym nadawać przy pomocy tego nadajnika (z cewką 150uH) na falach średnich?
Tego za bardzo nie rozumiem, bo fale średnie to w końcu AM a nie FM:), więc podejrzewam, że jeśli chodzi o fale długie lub średnie, to należałoby zastosować w tym nadajniku jakiś modulator amplitudy (na przykład za pomocą transformatora), ale nie wiem jak to połączyć ze sobą i nie wiem, czy w ogóle dobrze rozumuję
Rozumujesz dobrze tylko brak Ci doświadczenia. Taki nadajnik FM może być odbierany na średnich ale będzie to cichy i trochę zniekształcony odbiór. Modulator AM można zrobić bardzo prosto. Można transformatorowo ale to drogo i pewnie trudno nabyć odpowiedni transformator a nawijać go samemu (?). Lepiej jest ostatni tranzystor wzmacniacza mikrofonowego (bo pewnie jakiś trzeba zbudować aby wzmocnić sygnał z mikrofonu) połączyć z nadajnikiem (generatorem). Należy przy tym trochę zmienić punkt pracy tranzystora w generatorze w.cz. aby nie dawał modulacji FM lecz AM. Możesz poszukać jakiś generator kwarcowy i na jego schemacie się oprzeć. Jeśli taki generator zbudujesz i będzie on nadawał na falach średnich samą falę nośną to zamiast do zasilacza podłącz go do kolektora ostatniego tranzystora wzm. mikrofonowego. Mówiąc wtedy do mikrofony będziesz zmieniał napięcie na tym kolektorze i na generatorze. Będzie się więc dokonywała modulacja amplitudy. Ten generator na falach średnich nie musi być stabilizowany kwarcem bo na tym zakresie nie jest to konieczne. Jedynie zasięg będzie niewielki bo długość anteny powinna być znacznie większa jak na UKF (ćwierć fali?) a więc ok. 200 m. Uważaj jednak bo nie wolno używać (budować?) nadajników powyżej 10 mW mocy. Jest to zabronione i ścigane.
_______________________________
Preskaler
Dziękuję Preskaler za przydatne informacje. Będę kombinował zatem:)
Wiem, że budowanie nadajników i nadawanie sygnału bez zezwolenia jest niezgodne z prawem. Nie zamierzam więc wchodzić w konflikt z prawem i z PIR-em:):), robię to tylko i wyłącznie w celach edukacyjnych aby nabrać trochę doświadczenia. Od zawsze fascynował mnie świat radia ale nie mam o nim większego pojęcia pod względem technicznym. Mam nadzieję, że nikt nie wytoczy mi sprawy w sądzie, gdy w celu przeprowadzenia kilku doświadczeń wyślę w eter na kilkanaście metrów sygnał (na około 3 minuty):)
Dlatego szczerze mówiąc interesują mnie bardziej nadajniki AM, gdyż w dzisiejszych czasach rzadko kto słucha fal średnich. Natomiast na zakresie UKF można niechcący zakłócić komuś odbiór audycji poprzez swoje eksperymenty z nadajnikiem FM:)
Ok, wracając do tematu... poeksperymentuję z tymi generatorami i wkrótce dam znać.
Pozdrawiam i dziękuję raz jeszcze.
Prawie 40 lat temu uzywalem nadajnika FM bardzo podobnego do ukladu A) . Tyle tylko, ze w emiterze byl R2 = 150Ω. Tranzystor byl chyba AF516. A na baze wchodzil sygnal z dwustopniowego wzmacniacza mikrofonowego wykonanego na dwoch TG5. Byl to wiec uklad oparty na najnowszych (wtedy) osiagnieciach w technologi Germanowej. Nadajniczka glownie uzywalismy do podpowiadania na lekcjach w Technikum Lacznosci w Krakowie, na Zielnej. Obudowa z plastikowej mydelniczki. Zasilanie z 9V bateryjki.
A poniewaz w Krakowie wtedy Program 2 TV byl nadawany na 2 kanale, to moglem sie nadajniczkiem wstroic w ten kanal. Wyszedlem kiedys latem, wieczorem przed blok, zaczynal sie wlasnie zachodni western, wlaczylem nadajnik i w oknach w poblizu zamigotala niebieskawa poswiata. Nie bylo wtedy kolorowej TV. Nagle otwiera sie okno na pierwszym pietrze, zdziwiony zdazylem pomyslec "jak ktos wpadl na to ze ja tu stoje?" a tutaj wysuwa sie reka i facio zaczyna regulowac antena przy oknie. Wylaczylem nadajnik, ze srodka slychac okrzyk ...dobrze! facio cofa reke, a ja ON. Jek zawodu w srodku i znowu lapie za antene, to ja OFF. I tak jeszcze ze dwa razy. I ze srodka leci propozycja - "to stoj tam i trzymaj antene bo wtedy jest najlepszy obraz." Myslalem, ze sie poleje ze smiechu. Ale sam poszedlem ogladac ten film. To byl wtedy za komuny prawdziwy rarytas - zachodni film.
Tak to ja eksperymentowalem z nadajnikami UKF.
Zmieniony przez - zbys w dniu 2011-02-21 03:14:27
_______________________________
Lepsze jest wrogiem dobrego.
hahaha, dzięki wielkie zbys za opisanie śmiesznych wydarzeń z życia, związanych z nadajnikami
Ja nigdy nie wpadłem na taki pomysł aby wykorzystać nadajniczek FM w celu podpowiadania na klasówce w szkole:)a to świetna sprawa
Skoro jesteśmy w temacie związanym z oscylacją, z nadajnikami, to chciałbym podzielić się z Wami wrażeniami z eksperymentu, który przeprowadziłem kilka lat temu i do dnia dzisiejszego nie potrafię zrozumieć, o co tak naprawdę chodziło.
Bawiłem się w optoelektronikę. Chciałem przesłać sygnał audio nie za pomocą kabla ale używając diody LED oraz fotokomórki. Czerwoną diodę LED podłączyłem do wyjścia wzmacniacza audio i pulsowała w takt muzyki. Odbiornikiem była fotodioda (fotokomórka)podłączona do wejścia drugiego, małego wzmacniacza audio. Eksperyment się powiódł oczywiście, światło padające z diody LED na fotodiodę idealnie przesłało muzykę, którą słyszałem wyraźnie w drugim wzmacniaczu. Zdziwiłem się jednak bardzo, gdy zasłoniłem kartonem diodę LED, (czyli impulsy świetlne nie dochodziły już do odbiorczej fotodiody) a muzykę w dalszym ciągu słyszałem. Mało tego!, wyszedłem ze wzmacniaczem z podłączoną fotodiodą do drugiego pokoju (tak więc dioda LED i fotodioda "nie widziały się" a muzyka wciąż była słyszalna. I właśnie dlatego nie potrafiłem zrozumieć, o co chodzi.
Czyżby dioda LED podłączona do wyjścia wzmacniacza audio pełniła rolę najprostszego oscylatora a fotodioda przy drugim wzmacniaczu pełniła rolę demodulatora? i dlatego sygnał przesyłany był na krótką odległość za pomocą fal radiowych?
Bardzo bym prosił o wyjaśnienie kwestii:)
Pozdrawiam
A możesz to jeszcze raz zrobić? Z doświadczenia wiem, że tego typu zdarzenia trudno jest powtórzyć. Może po prostu ten wzmacniacz nadawczy miał transformator lub jakiś otwarty dławik na wyjściu i wytwarzał dość silne pole magnetyczne? Odbiornik był na tyle czuły, że to odbierał?
P.S.
Pewnie nie uwierzycie ale też miałem przygodę w tym T.Ł. na ul, Zielnej i to też z nadajnikiem ale dla odmiany lampowym a było to wiosną 1968 roku. Nadajnik był nastrojony na fale długie i w obrębie internatu transmitował audycje radiowe. Umieszczony był w zwykłym odbiorniku lampowym "Syrena" z niego był zasilany i także z niego był modulowany. Po prostu napięcie z anody lampy głośnikowej zasilało generator na jednej lampie i wraz z jego zmianami modulowało falę nośną. Anteną była sieć energetyczna a całość schowana w odbiorniku radiowym. W internacie była też (i pewnie jest do dnia dzisiejszego) harcerska radiostacja amatorska SP9ZAA, którą podczas nadawania słychać było na wszystkich zakresach fal w promieniu kilkuset metrów. Mój nadajnik też siał harmonicznymi i tak się zdarzyło, że kolega złapał moje wywołanie na krótkich. Podałem fikcyjny znak SP9ASP i zrobiliśmy krótką łączność. Na zakończenie podałem formułkę "...i tak zakończyły pracę stacje Stefan Paweł 9 Zygmunt Adam Adam i Stefan Paweł 9 Amatorska Stacja Piracka!" Słyszałem jeszcze jak kolega zaczął się gorączkować i wywoływać ten mój fikcyjny znak. Wyłączyłem radio i poszedłem do niego do klubu. Jak mnie zobaczył to bardzo szybko zaczął mi tłumaczyć, że miał łączność ze stacją piracką. Zachowałem powagę i z powątpiewaniem odniosłem się do jego słów. Zaczął mnie szczerze przekonywać, że to prawda. Byłem poważny ale nie mogłem w środku wytrzymać ze śmiechu jak widziałem tak rozgorączkowanego kumpla. Potem rozgadał wszędzie o tej swojej łączności a ja się do tego psikusa nie przyznałem.
_______________________________
Preskaler
Tak, to spokojnie dawalo sie powtorzyc, Po pierwsze, rezystor w emiterze bym duzo mniejszy, wiec nadajnik ciagnal maksymalna moc z tranzystora AF, (byl lekko cieply), po drugie w kolektorze byl prosty transformator z kawalkiem anteny, a po trzecie to bylo bardzo blisko, antena nie byla na dachu, a tylko za oknem pierwszego pietra, gora 10-15m w linii prostej. Blok na Azorach, a nadajnik TV byl wtedy slaby na Krzemionkach.
To tak jak do schematu powyzej dac na tym samym karkasie 3 zwoje miedzy zwojami L1, jeden koniec na masie, do drugiego kawalek drutu. Trafo bylo 2:1. A tak w ogole, to oba zwoje mialem na walcu z plexi nawiniete drutem posrebrzanym Φ=0.8mm - byl do zdobycia w Krakowie - "przecieki" z Telpodu.
PS. Odpowiadalem z powiadomki na emailu, nie zauwazylem, ze zapytanie Preskalera dotyczy Pimpejusza, a nie mnie. A tak przy okazji, to podpowiadalismy nie tyle na klasowkach, co kolegom przy tablicy. Nosilo sie wtedy dlugie wlosy i sluchaweczka, taka w uchu, nie byla widoczna. Ubieralo sie marynarke do szkoly (tak wtedy nosilo sie marynarki z tarcza do szkoly), male , zachodnie radyjko w kieszeniu na piersi i jedziemy. Podpowiadalo sie glownie na Geografi gospodarcej - kto by spamietal te wszyskie fabryki garnkow, czy innego dobra..., Ale takze na przedmiotach bardziej technicznych. trzeba bylo widac jak kumpel kierowany przez radio rysowal na tablicy schemat blokowy nadajnika TV. Powolutku ciagnal krede, rysujac przebied jakiegos sygnalu, az uslyszal skrec w dol czy gore do stosownego prostokata. I zaskakujace pytanie psora, no dobra, a ktory to bedzie modulator wizji (bo juz nie mogl wytrzymac dlugo rysowanej jednej kreski)?
Zmieniony przez - zbys w dniu 2011-02-21 20:52:34
_______________________________
Lepsze jest wrogiem dobrego.
Masz rację Preskaler. Rzeczywiście nie udało się tego powtórzyć. Wczoraj wieczorem przeprowadziłem doświadczenie i tym razem muzyka przesyłana była tylko wtedy, gdy światło padało na fotokomórkę. Prawdopodobnie - tak jak piszesz - chodziło wtedy o jakiś wewnętrzny obwód we wzmacniaczu audio.
Wracając do tematu związanego z nadajnikami FM, dziwi mnie jedna rzecz:)
Wstroiłem się w częstotliwość 92,03MHz i oczywiście słyszałem w odbiorniku nadawany sygnał. Poszperałem jeszcze trochę na skali odbiornika, gdy nadajnik wciąż był włączony i okazało się, że ten sam nadawany sygnał złapałem również na częstotliwości 106 Mhz. A jeszcze bardziej się zdziwiłem, gdy złapałem nadawany z nadajnika sygnał również na zakresie fal krótkich 21.04Mhz (a nadajnik ustawiony był przecież na 92,03 Mhz.
Dlaczego tak się dzieje, że nadawany sygnał słyszany jest jednocześnie na różnych częstotliwościach?
p.s.
To samo zjawisko zauważyłem również w przypadku profesjonalnych nadajników (rozgłośni radiowych). Czasami na falach średnich albo też na UKF, audycja nadawana na określonej częstotliwości słyszana jest również na niższej lub wyższej częstotliwości w odbiorniku. Przykładowo program pierwszy z Warszawy nadawany jest na UKF 93,1Mhz ale w niektórych porach dnia można ten program złapać też na wyższej częstotliwości UKF, ponad 100Mhz. I o co tu chodzi?
Taka sytuacja powstaje z powodu nieidealnego kształtu sinusoidy wygenerowanej przez wszelkie generatory i oscylatory. Są to tzw. harmoniczne, których częstotliwość jest zwykle wielokrotnością podstawowej częstotliwości. I tam mówi się o pierwszej i kolejnych parzystych i nieparzystych harmonicznych. Na tej zresztą zasadzie działają rezonatory kwarcowe na wyższe częstotliwości bo nie ma fizycznej możliwości wykonania takich kwarców na częstotliwości powyżej 100MHz.
Zjawisko odbioru tej samej stacji w różnych punktach skali odbiornika nazywa się odbiorem lustrzanym i zwykle jest to + i "-" częstotliwość pośrednia a więc 92,03 + 10,7 = 113,73. Jeśli u Ciebie było to na 106 to może masz inną pośrednią lub nie jest to ta harmoniczna? Możesz mieć też źle skalibrowaną skalę. Pewnym rozwiązaniem problemu jest stosowanie podwójnej lub potrójnej przemiany częstotliwości ale też nie do końca da się to zjawisko wyeliminować.
_______________________________
Preskaler