| Autor |
"Napięcie na bolcu uziemiającym." |
|
|
Mars-x
|
|
Wysłana - 15 grudzień 2009 19:35 | zgłoś naruszenie regulaminu
Mam małą zagwozdkę. Podłączając przedłużacz (taki że z jednego gniazdka robi 3) posiadający uziemienie, do gniazdka z uziemieniem jest wszystko w porządku. Jednak jak podłącze go do gniazdka bez uziemienia, to na bolcu uziemiającym od przedłużacza (na wszystkich 3 możliwych gniazdkach w przedłużaczu) pojawia się napięcie (sprawdzałem probówką). Sprawdzałem na innych przedłużaczach i jest ten sam efekt. Czy to tak ma być, i czy to w czymś szkodzi urządzeniom podłączanym do takiego przedłużacza z napięciem na bolcu uziemiającym?
Z góry dzięki za odpowiedź
______________________________
Totalny antyelektronik :)
| |
|
 |
|
|
|
Preskaler
|
|
Odpowiedź będze tylko... nie wiem czy na taką czekasz! Zauważyłem wiele nieprawidłowości w produkowanych obecnie (sprowadzanych z Chin?) akcesoriach elektrycznych. Nie spełniają one norm i stanowią poważne niebezpieczeństwo dla użytkowników. Po prostu trzeba się na tym znać aby znaleźć przyczynę takiego stanu rzeczy. Próbnik neonowy NIE MOŻE być przyrządem, na któego wskazaniach opierać mamy swoje bezpieczeńtwo. Dużo bezpieczniej jest użyć do tego celu zwykłej probierki żarówkowej. Jeden przewód należy dołączyć do uziemienia (np. rury wodociągowej) a drugim sprawdzać czy jest napię cie na wszystkich trzech wyprowadzeniach. Takiej sytuacji nie może być jeśli przedłużacz działa. Aby uniknąć sprawdzania można zastosować przedłużacz bez kołków uziemiających (zerujących?) jeśli zastosowanie uziemienia nie jest konieczne.
_______________________________
Preskaler |
 |
|
|
|
Mars-x
|
|
Dziękuję za odpowiedź.
Może jeszcze spytam jak taka probierka żarówkowa wygląda?
Sprawdzałem jeszcze zwyczajnym miernikiem, łącząc bolec uziemiający z zerem w takim przedłużaczu i nie wykazał żadnego napięcia. Czyli taka probówka może się mylić?
Jest dla mnie to o tyle dziwne, że probówka po przyłożeniu do bolca świeci się nawet jeśli do przedłużacza nie podłączony jest żaden odbiornik prądu, czyli nie ma żadnego obwodu.
Zmieniony przez - Mars-x w dniu 2009-12-17 01:28:58
_______________________________
Totalny antyelektronik :) |
 |
|
|
|
zbysiu13
|
|

Witam, ogólnie tak oczywiście może być, w trzecim przewodzie połączonym z kołkami w trzech gniazdkach indukuje się niewielkie napięcie z sąsiedniego przewodu fazowego i neonówka to sygnalizuje. Jednak dla spokoju i przede wszystkim bezpieczeństwa, należy sprawdzić ową probierką.
Do zwykłej oprawy żarówki, jak na zdjęciu, przykręcasz dwa przewody w izolacji zakończone wtyczkami bananowymi, wkręcasz żarówkę np 40W/230V i... przyrząd gotowy.
_______________________________
Volenti non fit iniuria.
Verba volant, scripta manent.
|
 |
|
|
|
Mars-x
|
|
Ok tak myślałem że to będzie to. Zaraz zmontuje i sprawdzę.
@zbysiu13 co do tego indukowania, to jeśli nie ma zamkniętego obwodu (do żadnego z gniazdek przedłużacza nie jest podpięty żaden odbiornik) to też następuje indukcja? Bo rozumiem sytuację kiedy jest zamknięty obwód i że wtedy się indukuje, ale przy otwartym...
Zmieniony przez - Mars-x w dniu 2009-12-17 14:31:30
_______________________________
Totalny antyelektronik :) |
 |
|
|
|
Preskaler
|
|
Dla zwykłego nieelektryka wygląda to trochę jak cuda ale to jest normalne! Taka probierka neonowa działa na zasadzie tej, że jeden jej koniec dotyka fazy a drugi dotykamy palcem a obwód zamyka się przez nasze ciało i ziemię. Może to być połączenie galwaniczne lub pojemnościowe. Dodam jeszcze (jako ciekawostkę) że neonówka może śiecić zupeło niczego nie podłączona. może sobie leżeć na izolowanym stole i pod wpływem silnego pola elektromagnetycznego (z silnego nadajnika radiowego np.) będzie świecić!
_______________________________
Preskaler |
 |
|
|
|
Mars-x
|
|
To akurat rozumiem, ale zdziwiło mnie bardziej, że skoro jest otwarty obwód w przedłużaczu, to czy wtedy jest możliwość indukcji na trzecim przewodzie (w tym wypadku uziemieniu). Bo jeśli jest zamknięty obwód to rozumiem że wtedy jak najbardziej. Po sprawdzeniu probierką żarówkową, żarnik w żarówce nawet się nie zaczął żarzyć. Czyli można takiego przedłużacza spokojnie używać?
_______________________________
Totalny antyelektronik :) |
 |
|
|
|
Preskaler
|
|
Na to pytanie nie można odpowiedzialnie udzielić odpowiedzi bo wielu elementów tej "łamigłówki" po prostu nie znamy! Przewód zerowy posiada jakąś oporność i podłączone są do niego inne odbiorniki. Przy dużym niezrównoważeniu fazowym i dużym obciążeniu może występować napięcie na nim. Na kołku w przedłżaczu (jedna z wielu możiwości) może indukować się napięcie przy kołku "wiszącym w powietrzu" (nie podłączonym).
_______________________________
Preskaler |
 |
|
|
|
Mars-x
|
|
Tak, jeśli są podłączone odbiorniki, to tak, ale jeśli mamy tylko przedłużacz bez żadnych podłączonych odbiorników, to czy wtedy też może się indukować na przewodzie uziemiającym który jest z dwóch stron do niczego nie podłączony?
_______________________________
Totalny antyelektronik :) |
 |
|
|
|
Preskaler
|
|
A Ty masz prywatną i indywidualną linię energetyczną? Zapominasz o innych odbiorcach!
Zmieniony przez - Preskaler w dniu 2009-12-17 22:00:52
_______________________________
Preskaler |
 |
|
|
|
Mars-x
|
|
Hmmm, teraz nieco pojmuję. Dziękuję za poświęcony czas i liczne odpowiedzi.
_______________________________
Totalny antyelektronik :) |
 |
|