Swego czasu spece od różnych norm i regulacji darli mordę, żeby przenośne odtwarzacze miały różne systemy ograniczania głośności, bo inaczej ludzie sobie słuch popsują. Może ktoś z działu wsparcia technicznego Sansy wpadł na pomysł, żeby ustawić takie ograniczenia na stałe. Oczywiście każdy rozsądny słuchacz wie, że takie pomysły to idiotyzm totalny. Pozostaje odnaleźć jakąś starą wersję oprogramowania i sprawdzić, jak z nią będzie działać.
Ewentualnie (jeśli okaże się, że to faktycznie wina aktualizacji) można wybrać się do serwisu Sansy, wygarnąć im, że przez swoje "poprawki" ograniczyli funkcjonalność urządzenia i życzysz sobie, aby przywrócili funkcję za którą zapłaciłeś.
_______________________________
ROCKY HORROR
Właściciel drzewa bananowego :-)