Nie wiem, czy nie jest za pozno, ale nie mialem czasu wczesniej.
Ja to tak widze:
Kondensator C2 jest rozladowywany przez staly prad zrodla na T5. Prad tego zrodla to jest okolo 90uA (mikroamper) - bo napiecie na R9, to 6.8V napiecia zenera diody D1 minus 0.6V zlacza BE tranz. T5. Mamy wiec opadajaca rampe pily.
Kondensator jest ladowany przez T1, ktory podaje duzo wiekszy prad, jako ze w emiterze ma mala rezystancje , okolo 500 ohm. Zas na baze przychodzi napiecie okolo 6V (polowa dodatniego zasilania, bo R3 i R6 sa rowne, a na kolektorze T3 jest napiecie okolo 0V, gdy znajduje sie w stanie przewodzenia).
Problemem jest ustalenie momentu (a wlasciwei napiecia na C2) przy ktorym przerzutnik zbudowany na T3, T4 przelaczy). Nie pasuje mi tranzystor T2. Wg. mnie powinien byc to NPN (np. BC107BP ) pracujacy jako wtornik emiterowy zwiekszajacy rezystancje wejsciowa przerzutnika. W ukladzie jak na rysunku, to nie bardzo wiem o co tutaj chodzi. Czy jestes pewien tranzystora T2 ??? Skad sie wzial taki uklad?
EDIT: Po tzw. drugim spojrzeniu mam koncepcje dzialania T2, ale nie wiem czy warto to rozgryzac, poczekam na odpowiedz, czy nie jest za pozno.
EDIT2: Sam post mozesz edytowac (np. zeby poprawic link) klikajac w ikonke kartki z olowkiem (obok sloneczka GG). Mozesz tak dlugo edytowac, az ktos nie odpowie , wtedy zablokuje Ci mozliwosc edycji. Tematu niestety nie mozesz zmienic. Ja to zrobie...
Zmieniony przez - zbys w dniu 2007-02-10 02:27:20
_______________________________
Lepsze jest wrogiem dobrego.
Verizon Wireless Agent. [http://www.lucki.com]