mam problem z gniazdkiem, które podlaczylem w piwnicy. Jeszcze niedawno dzialalo dobrze, a teraz jak sprawdzam srubokretem do sprawdzania pradu obie
dziurki w gniazdku to w jednej dioda w srubokrecie sie swieci normalnie, a w drugiej też sie swieci(!) tylko torche slabiej. Odrazu mowie ze nie znam sie na tym zbyt dobrze, no ale kontakt jakos dzialal do tej pory :/ Wiecie co sie moglo zepsuc?
Dziwną jakąś tą piwnicę nasz! W piwnicy powinno być zasilanie bezpieczne 24V i takie zasilanie nie powinno zapalać neonowej probierki! Nic nie napisałeś o insaylacji. Nie wiemy czy ta piwnica jest w bloku czy domku jednorodzinnym. No w zasadzie to nic nie wiemy a wróżyć nie umiemy (przynajmniej ja)! Zakładając, że jest to instalacja 230V jednofazowa to można przypuszczać, że jest przerwany gdzieś przewód "zerowy" (może bezpiecznik na tym przewodzie bo w starych instalacjach były stosowane?). W pierszej kolejności trzeba sprawdzić bezpieczniki!
_______________________________
Preskaler
jest to piwnica w bloku i jest tam prad 230v. Od korytarza ida kable wlasnie do mojej piwnicy i na korytarzu swiatlo normalnie swieci (dziala) no a w mojej piwnicy nie.
No to założenie zrobiłem słuszne! Niczego poza tym co wyżej napisałem nie wymyślę. Bezpieczniki są zwykle oddzielne dla oświetlenia i gniazd zasilających. Możliwe, że ktoś chciał dogrzewać piwnicę i bezpiecznik się przepalił.
_______________________________
Preskaler
zbychu6 pisze: mam problem z gniazdkiem, które podlaczylem w piwnicy
Czyli wcześniej nie było gniazdka, a Ty sam je podłączyłeś (i np. dodatkowo ciągnąłeś kabel z jakiejś puszki...) czy po prostu zmieniłeś gniazdko, bo stare się np. rozsypało?
Preskaler napisał: Dziwną jakąś tą piwnicę nasz! W piwnicy powinno być zasilanie bezpieczne 24V i takie zasilanie (...)
Czy ja wiem... Mieszkam w starym bloku na najstarszym osiedlu w mieście (bloki sporo ponad 30-letnie) i od zawsze miałem w piwnicy 230V. Mój kolega mieszka w bloku około 15-letnim i tam nigdy nie miał 230V. U niego zwykła żarówka zawsze świeciła się słabiutko, a na dodatek migotała. Gniazdek u niego nigdy nikt nie montował, bo każdy wiedział, że "ten prąd się do niczego nie nadaje".
Nie wiem jak u niego jest to rozwiązane - czy jakiś transformator, czy może prąd jest z jednej połówki fazy, ale jest dziwnie...
Może u zbycha6 zmajstrowali coś podobnego?
A masz może "na stanie" w domu miernik uniwersalny? Jeśli tak (i potrafisz zrobić z niego użytek), to nastaw mu odpowiedni zakres (np. 250V DC) i sprawdź ile masz między "dziurkami". Może to coś nam powie...