Witam! Mam takowy problem. Chciałbym zbudowac programator szeregowy eprom na LPT z wlasnym programem. Wg karty katalogowej ukladu by zaprogramować bajt, trzeba wygenerować impuls ujemny 100ns. Co sie stanie gdy ten impuls bedzie dłuższy? Albo jak wygenerować taki impuls przy pomocy samego portu? Znam komende asemblerową do opoznienia, ale najkrótszy możliwy czas opóźnienia to 1 milisekunda. Czy da się wogole tym portem generowac tak krotkie impulsy?
100 nS to odpowiada czestotliwosci 10MHz. A port szeregowy chodzi duuuuzo nizej. I dlatego musisz miec programator, ktory sam generuje tak krotkie impulsy.
_______________________________
Lepsze jest wrogiem dobrego.
Zbyś, ale terpik napisał, że programator ma być na LPT, czyli na port drukarkowy! Nie znam się na tym i nawet nie wiem czy istnieje coś takiego jak "programator szeregowy eprom na LPT", ale LPT na pewno nie jest szeregowe :) .
_______________________________
[http://www.audiovoodoo.glt.pl/] - cała prawda o (pseudo)AUDIOFILACH
[http://www.hardwarebook.info/] - ZŁĄCZA, ROZPISKI, PRZEJŚCIÓWKI, TABELE
[http://www.tonsilspeakers.com] - parametry głośników TONSIL
[http://www.radioarts.pl/leksykon/] - Leksykon techniki radiowej ;)
Tez to zauwazylem - po postnieciu. I sie zastanawialem, czy pomylil sie piszac szeregowy, czy piszac LPT? LPT jest oczywiscie portem rownoleglym, chyba mial jednak ten port na mysli, bo masz wiecej szyn z danymi, ale LPT tez chyba nie chodzi tak wysoko.
PS. Jak ja nie lubie tego, ze piszac odpowiedz nie widzi sie poprzedniego postu.
Zmieniony przez - zbys w dniu 2005-09-04 17:23:10
_______________________________
Lepsze jest wrogiem dobrego.
Ano właśnie.
A może jest coś takiego jak "szeregowe programowanie układów EPROM" i właśnie o to chodziło terpikowi? Nie wiem, nie znam się na tym. Wiesz może jak się przesyła do EPROM-ów - szeregowo (po jednym bicie) czy równolegle (w bajtowych paczkach)?
A może i będzie się dało na szeregowym, ale zamiast bezpośrednio "kopiować" program do układu (może) można najpierw wsadzić go do jakiegoś bufora w programatorze, a wtedy sam programator będzie pilnował odpowiedniej długości impulsów.
W starszych epromach bylo to tak:
ustawialo sie adres bajtu, , podawalo sie dane tego bajtu (jego zawartosc)i podawalo odpowiednie napiecia programujace (zwykle sporo wyzsze niz napiecie pracy, np. 30V) po czym impuls zapisujacy o odpowiednim czasie. Te nastarsze wymagalo kilku, czy nawet kilkudziesieciu petli, aby poprawnie zapisac.
Pisalem kiedys program na taki programator, ale bylo to bardzo dawno temu. Program byl na Sinclair Spectrum, a pisalem najpierw w kodzie maszynowym, a pozniej w asemblerze Z80 (bo kumpel zdobyl takowy).
Oczywiscie, ze Twoj sposob jest powszechnie stosowany, i programator powinno zaladowac sie danymi, a on nastepnie powinien odpowiednio formowac impulsy, ale wymaga to zbudowania kawalka skomplikowanego hardware, a terpik chcial to ominac na duzo latwiejszej drodze software'owej.
_______________________________
Lepsze jest wrogiem dobrego.