Dopiero zaczynam przygodę z elektroniką, Czy ktoś może mi przekazać plany jakichś prostych w budowie Kit'ów. Chodzi mi o potrzebne części, plany montarzowe itd.
W celu zbudowania prostych układów z efektami świetlnymi i jednocześnie nauczenie się podstaw elektroniki, proponuję nie korzystać z KIT-ów tylko zdecydować się na tzw. "pajączka". Aby można było zacząć przygodę z elektroniką, należy zgromadzić podstawowe materiały i narzędzia oraz jakąś literaturę. Należy mieć lutownicę, cynę z topnikiem, kalafonię i przyrząd pomiaroey uniwersalny (ja polecam tradycyjny wychyłowy). Jeśli chodzi o literaturę, to niestety w księgarniach obecnie trudno jest spotkać coś godnego polecenia. Na "Allegro" widuję czasem ksiąkę J. Wojciechowskiego pt. "Nowoczesne Zabawki". Jest to pozycja, z której przeszło 40 lat temu uczyli się elektroniki dzisiejsi specjaliści a ja ją gorąco polecam szczególnie póżniejsze wydania (V i VI). Jakiś schemacik (migające "Ledy") zamieszczę niebawem, bo muszę go dopiero zmontować i sprawdzić jego działanie. W tym czasie przygotuj swój warsztat i nie zapomnij o drucikach i kabelkach niezbędnych do montażu "pajączka".
_______________________________
Preskaler
->>Dzięki<<-
Posiadam to wszystko, poza literaturą :(
Jednak jedyny pajączek o jakim mam jekieś informacje to edytor HTML albo pas do korekty postawy. Gdzie można to zdobyć lub czegoś się na ten temat dowiedzieć?
Zamówiłem ten tytuł na Alegro, jeżeli nikt mnie nie przelicytuje to w ciągu 14 dni otrzymam tą książke.
Zmieniony przez - Lost Soul w dniu 2004-02-08 15:16:02
"Pajączek", lub inaczej zwana "pajęczynka" to sposób montażu (lutowania) układu elektronicznego bez tzw. "płytki" czyli podstawki z materiału izolacyjnego (tekstolit, preszpan, tektura nasączona parafiną itp.) w której są wywiercone otworki. W otworki te wkłada się poszczególne części i lutuje od drugiej strony łącząc je przewodami, lub tzw. "drukiem". Widziałeś z pewnością takie obwody drukowane, bo są one prawie wyłącznie stosowane od ponad 30 lat w elektronice. Pajęczynka to taki montaż przestrzenny bez płytki a wszystkie elementy połączone są w powietrzu. Poprostu zaczyna się montaż np. od bateryjki, do której podlutowujemy dwa przewody (czerwony np. do plusa) póżniej ten "plusowy" przewód do wyłacznika, z wyłącznika do jednej nóżki opornika 1k, druga nóżka opornika do anody diody LED a katoda LED-a do przewodu minusowego baterii. Teraz włączamy wyłącznik i dioda powinna się zapalać. To wszystko jest jak taka pajęczynka, jeśli chcemy, wkładamy to ostrożnie do pudełeczka (żeby nie zrobićzwarcia) mocujemu w nim (np. za pomocą kleju termicznego) i układ gotowy. Taki montaż "pajęczynkowy" ma tą zaletę (poza prostotą) że wszelkie próby zmian elementów nie wymagają żmudnego wylutowywania z płytki i uszkadzaniu jej przy tej okazji. Montaż taki stosuję bardzo często przy wszelkiego rodzaju prototypach. Po dobraniu wszystkich elementów i osagnięciu zamierzonego celu w postaci bezbłędnego działania układu, można przystąpić do opracowywania płytki drukowanej i zmontowania układu na niej. Niejednokrotnie, przy mało skomplikowanych układach, można pozostawić takiego pajączka jako układ działający. Sam posiadam kilka takich odbiorników radiowych działających już kilka lat. Sposób wykonywania płytek drukowanych był omawiany szeroko na "Foru". Wystarczy tylko poszukać i przeczytać.
Pozdrawiam!
_______________________________
Preskaler