| Autor |
"Trzeszczący wzmacniacz panowie co jest?" |
|
|
Rafacker
|
|
^_^
|
|
Wysłana - 22 maj 2007 11:11 | zgłoś naruszenie regulaminu
Witam
Zwracam sie glownie do speców
Sluchajcie, mam wzmacniacz Pioneer A-604R i jest z nim maly ale drażiacy problem, otóż po wlaczeniu go lewa kolumna straszliwie harczy, wzmacniacz wprowadza znieksztalcenia, dzieje się tak przez okolo minute.
Wydaje mi się że do czasu naladowania kondensatorów mam rację ?
Pozatym kondensatory oklejone są jakby bialym klejem, nie spotkalem sie z czyms takim wcześniej... Interesuje mnie najbardziej przyczyna tej usterki, nie wydaje mi się aby była to końcówka mocy gdyż jakby byla uszkodzona caly czas wzmacniacz wprowadzalby zniekształcenia.
______________________________
"Masz problem z Projektem Audio lub zwrotnicą? Napisz to sie dogadamy ;-)"
[rafacker.cba.pl]
| |
|
Specjalista -
 |
|
|
|
zbys
|
|
Pewnie gdzies w zasilaniu stopni wstepnych. Sprobuj pomierzyc napiecia na obu kanalach w tych samych miejscach, moze co sie nasunie.
A jak do tego ma sie polozenie potencjometru wzmocnienia ( i balansu) ?
A czy ewentualna "terapia wstrzasowa" ma wplyw na w/w zjawisko? Bo moze jednak zimny lut?
_______________________________
Lepsze jest wrogiem dobrego.
Verizon Wireless Agent. [http://www.lucki.com]
|
Znawca -
 |
|
|
|
Rafacker
|
|
^_^
|
|
Rowniez uwazam ze jest to zimny lut - zjawisko ustapilo na jaks czas i jest ok, wtedy gdy jeszcze byly te znieksztalcenia balans byl na srodku a volume okolo 1/4 jednak im bardziej zaczalem sciszac tym bardziej bylo slychac znieksztalcenia, wczoraj nie bylo usterki w ogole dzis tez nie ma ale na noc nie wyłączałem wzmaka.
_______________________________
"Masz problem z Projektem Audio lub zwrotnicą? Napisz to sie dogadamy ;-)"
[rafacker.cba.pl] |
Specjalista -
 |
|
|
|
Rafacker
|
|
^_^
|
|
Dzis niestety problem powrocil... jakies rady zbysiu ?
_______________________________
"Masz problem z Projektem Audio lub zwrotnicą? Napisz to sie dogadamy ;-)"
[rafacker.cba.pl] |
Specjalista -
 |
|
|
|
zbys
|
|
Trudno jest mi cos radzic. Jako posiadacz oscyloskopu cofal bym sie po stopniach wzmacniacza od wyjscia glosnikowego i patrzyl gdzie zniknal te trzaski. Ale pewnie nie masz oscyloskopu, moze mozesz gdzies podskoczyc z tym wzmacniaczem do kogos , kto np. w pracy ma oscyloskop?
Moze otworz obudowe i sprobuj obstukac rozne elementy. Dobre wyniki daje tez wymrazanie spayem podejrzanych elementow...
_______________________________
Lepsze jest wrogiem dobrego.
Verizon Wireless Agent. [http://www.lucki.com]
|
Znawca -
 |
|
|
|
Preskaler
|
|
Takie "zjawiska czasowe" zwykle są spowodowane "zimnym lutem" lub... zestarzeniem się "elektrolitów". To ostatnie dotyczy zwykle starszych sprzętów. Zimne luty reagują na opukiwanie a elektrolity trzeba poprostu namierzyć innymi sposobami. Jeśli to dzieje się tylko na jednym kanale to można podawać w różnych punktach wzmacniacza sygnał z drugiego (sprawnego kanału. Można też zchłodzić kolejne "elektrolity" a ten uszkodzony zareaguje na takie schłodzenie powrotem do usterki. Podgrzewanie natomiast skutkuje skróceniem czasu do prawidłowego działania (po włączeniu na zimno).
_______________________________
Preskaler |
Specjalista -
 |
|
|
|
R. Horror
|
|
Czytając kiedyś temat o podobnej usterce, natrafiłem na sugestię, jakoby takie trzeszczące zakłócenia były efektem uszkodzenia tranzystorów stopnia różnicowego we wzmacniaczu mocy - niby działają, ale coś z nimi jest "nie tak". Nie miałem jakoś nigdy szczególnej okazji zmierzyć się z usunięciem takiej awarii, więc trudno mi potwierdzić osobiście, ale kto wie? Jeśli objaw nie jest zależny od ustawienia regulatora głośności, to przedwzmacniacz raczej jest w porządku (nie znalazłem schematu Pioneera, ale pewnie potencjometr głośności jest tuż przed wzmacniaczem mocy). Zaś uszkodzenie kondensatorów we wzmacniaczu mocy raczej nie dawało by takich efektów.
No albo zimny lut...
_______________________________
ROCKY HORROR
Właściciel drzewa bananowego :-) |
Specjalista -
 |
|
|
|
york36
|
|
Stawiałbym na zimne luty, potem wyschnięte elektrolity no a potem niestety trzeba mieć oscyloskop i lecieć po sygnale.Schładzanie gwałtowne jest dobrym pomysłem .Czasem szybko pomaga znależć wadliwy element. |
 |
|
|
|
york36
|
|
zasilacz to to raczej nie będzie bo na 99% jest symetryczny więc działo by się to też w prawym kanale. |
 |
|
|
|
Rafacker
|
|
^_^
|
|
Nic nie bede samemu grzebal bo szkoda mi sprzetu, mam na szczescie znajomego elektronika on obada co i jak, myslalem ze sie obejdzie bez tego bo niestety gosciu jest ciezko dostepny, no nic trzeba czekac, napisze jaka byla wada i czy udalo sie naprawic i w jaki sposob coby inni rowniez mogli skorzystac dzieki za pomoc
_______________________________
"Masz problem z Projektem Audio lub zwrotnicą? Napisz to sie dogadamy ;-)"
[rafacker.cba.pl] |
Specjalista -
 |
|
|
|
Preskaler
|
|
Też mi się kiedyś w życiu przytrafiła podobna usterka z tranzystorem mocy! Reagował na uderzenia(!!!). Doszedłem do wniosku, że któreś z wyprowadzeń (podlutowanych wewnątrz do kryształu) ma przerwę i iskrzy. Dopiero po nagrzaniu rozszertzalność termiczna doprowadza do dociśnbięcia tego wyprowadzenia i "złapania" lepszego kontaktu.
Poza tym trzeszczenie jest to określenie nieostre. Dostałem ostatnio posta i okazało się (po kilku poradach), że to nie jest trzeszczenie tylko zniekształcenia (ale czy na pewno?). Człowiek nie mający doświadczenia w tym zakresie może używać niewłaściwych określeń. Zresztą każde lokalne środowisko ma swój slang zawodowy i takie określenia jak "kwakanie", "świergolenie", "maszynownia" itp. są dla innych, spoza tego środowiska mało zrozumiałe lub wręcz wprowadzające w błąd.
_______________________________
Preskaler |
Specjalista -
 |
|