tak jak w temacie. NAPEWNO ktos z was juz probowal mostkowac stare unitry. chcialbym abyscie sie tym podzielili w tym poscie i dali znac czy to mozliwe, czy jakies usterki z tego wyniknely jak sie sprzet sprawowa itp ...
piszcie jakie to byly modele
z gory dzieki
Wiekszość unitr jest dostosowana do kolumn o impedancji 8Ohm. Po zmostkowaniu, jak nie dasz kolumn o impedancji 16Ohm, moc chciałaby wzrosnąć czterokrotnie, każdy kanał będzie pracował tak jak by niezaleznie był obciazony 4 Ohmami, czego wzmacniacz najprawdopodobniej nie przeżyje.
W sumie jak masz kolumny 8Ohm, bo nie sądze, że posiadasz 16 Ohmowe, to tylko nieliczne polskie wzmacniacze można by ewentualnie zmostkować.
Natomiast łaczenie kolumn szeregowo w tym przypadku nie ma sensu, bo mozna każdą podpiąć osobno.
Domyslam się, ze albo chodzi o suba, albo o instrument muzyczny, niestety oczekujesz odpowiedzi, a sam jesteś mało wymowny.
Pozdrawiam
Zmieniony przez - zoltarek w dniu 2006-10-06 08:27:18
_______________________________
[simedia.pl/]
chcialbym kupic ktorys ze wzmacniaczy unitry typu PW9013 , trawiata ws301,
ws-303, ws-304, albo pw3015 , zylowac tego wzmacniacza nie bede wiec moze da rade ...
Na dobrą sprawę, stereofoniczny wzmacniacz użytku domowego NIE JEST urządzeniem nadającym się do mostkowania, z dwóch powodów. Pierwszy powód przedstawił Zoltarek, wspominając o kwestii obciążenia "widzianego" przez każdy z kanałów. Tak obciążony wzmacniacz nawet nie koniecznie musi ulec uszkodzeniu od razu. Samo pozorne zbliżenie się do granicy parametrów elektrycznych tranzystorów stopnia wyjściowego, w połączeniu ze zwiększeniem temperatury, może wywołać w końcu powstawanie zjawiska wtórnego przebicia - tranzystor "niby" działa, lecz jego parametry drastycznie lecą w dół, aż układ w końcu padnie. Jest to jak woda drążąca kamień.
Druga rzecz, to kwestie funkcjonalne. Sygnał wyjściowy ze zmostkowanego wzmacniacza domowego, będzie wrażliwy na ustawienia regulatora balansu, drobne różnice parametrów układu obu kanałów, charakterystyk samych potencjometrów, no i oczywiście na różnice w symetrii obu gałęzi wzmacniacza różnicowego.
Inna sprawa to to, że mostek opłaca się robić, jeśli mówimy o mocach rzędu 500..800W i więcej, ze względu na trudności wynikające ze zbudowania pojedynczego wzmacniacza o tak dużej mocy. Mostkowanie wzmacniacza o mocy wyjściowej na poziomie 2x40W najzupełniej rozmija się z celem - bez problemu można skonstruować (kupić) dzisiaj wzmacniacz o potrzebnej mocy, będący pojedynczym układem, aplikując go wprost pod planowane zastosowanie.
Zmieniony przez - R. Horror w dniu 2006-10-06 15:43:00
_______________________________
ROCKY HORROR
czyli nie ma takiego wzmacnaicza stereo ktory mozna by bylo zmostkowac bez ryzyka spalenia go ? a gdyby to byl wzmacnaicz ktory ma tylko wyjscia na 1 pare glosnikow to tez nie ma takiej mozliwosci ?
bo te unitry wszystki mialy wyjscia na 2 pary ...
R. Horror czy warto by bylo kupic taki wzmacniacz firmy NAD
z uszkodzonym jedym kanalem (drugi sprawdy) [http://www.pw.w.tkb.pl/allegro/nad/NAD_2100.pdf] czy to ze jeden kanal nie gra moze jakos wplynac w pozneijszym czasie na to ze drugi tez wysiadzie ??
czy ktos wie wogole co ta za sprzet jest bo widze ze 200 watt na kanal no i firma tez elegancka .... ale ta NAZWA MONITOR SERIES .. nie jest to aby jakis sprzet radiowezlowy albo jakeis niewoadomo co ?
mam glosnik w subie 160 watt 8 ohm
a sorry to chyba jednak jest 70 watt cosinus. te 200 watt to chyba moc muzyczna
ale taki poweidzmy uklad TDA 7294 tez ma kolo 70 W jak sie nie myle
tylko zastanawia mnie czemu nie ma tam regulacji glosnosci ??