Cześć. Bawię się od dłuższego czasu odbiornikami kryształkowymi i ostatnio zainteresowały mnie wariometry zastępujące kondensator zmienny, jeśli chodzi o strojenie. Znalazłem kilka schematów, między innymi ten, który dołączam do postu. Wszędzie pisze, że taki wariometr jest w stanie stroić odbiornik w dość szerokim zakresie fal (chodzi o zmianę indukcyjności cewek, w zależności od położenia ich względem siebie). Ja stosuję wariometr z dwóch cewek koszykowych (jak na obrazku po prawej) ale można też zastosować wariometr kulowy. Niestety zawsze udaje mi się "złapać" tylko jedną stację (najsilniejszą) a suwanie cewki nad drugą jedynie zmniejsza lub zwiększa siłę sygnału. Nie ma mowy o "łapaniu" kilku stacji poprzez przesuwanie jednej cewki nad drugą. Dlaczego? Selektywność jednym słowem beznadziejna!!! Być może dlatego, że antena podłączona jest bezpośrednio do diody jak widać na obrazku i dlatego następuje tłumienie sygnału a w związku z tym selektywność jest zła. Czy zrobienie odczepów w takich cewkach i przyłączanie diody do któregoś z odczepów poprawiłoby selektywność? A może te cewki nie powinny być połączone ze sobą a działać oddzielnie?
Jeśli ktoś bawił się wariometrami, to bardzo proszę o komentarze w tej kwestii. Czy faktycznie porządnie skonfigurowany wariometr z odczepami pozwoli na strojenie odbiornika tak jak w przypadku odbiornika z kondensatorem obrotowym? czy też może taki wariometr służy tylko do lekkiego dostrojenia a o normalnym "łapaniu" kilku stacji nie może być mowy?
Na razie nie wymyślono niczego lepszego od kondensatora zmiennego. Nawet diody pojemnościowe (warikapy - varicap) są znacznie gorsze (parametrycznie) od nich. Wariometr to jedna ze ślepych uliczek ewolucyjnych radia. Ma same wady z wyjątkiem tego, że jest tańszy w produkcji. Bawiłem się nimi ale bez rewelacji. Inne rozwiązania dały znacznie lepsze rezultaty. Ostatecznie pozostałem przy kondensatorze stałym i rdzeniu ferrytowym wkręcanym (wsuwanym) w cewkę. Daje to 3-krotną zmianę jej indukcyjności. Nie będę powtarzał (bo już w poprzednim temacie o tym pisałem) ale oczywiście, że dobór odpowiedniego odczepu poprawi poprawi selektywność. Przy wariometrach nie stosowano tego sposobu bo z założenia było to rozwiązanie oszczędnościowe. Cała zabawa z tego typu odbiornikami polega na doświadczalnym doborze odczepów i różnych rozwiązań w zależności od odbieranych częstotliwości, długości anteny itp.Nie da się zrobić radia i uzyskać zadowalające rezultaty ściśle wykonując taki odbiornik zgodnie ze schematem i opisem. Trzeba trochę pokombinować, dopasować i dobrać odpowiednie rozwiązania. Spróbuj połączyć diodę w taki sposób jak na schemacie! Powinno być trochę lepiej.
Dziękuję Preskaler! Ok, będę kombinował z tymi odczepami i wypróbuję ten schemat, który zmodyfikowałeś. Faktycznie najlepsze są kondensatory zmienne, ewentualnie wsuwany ferryt w cewkę ale tak sobie lubię poeksperymentować z najprostszymi rzeczami:)
Jeśli chodzi o rdzeń ferrytowy, to robiłem już tak w odbiornikach na fale długie i średnie. Ostatnio natomiast zainteresowałem się falami krótkimi i nie wiem, czy ferryt zdałby egzamin na falach krótkich. Skoro jak piszesz, ferryt potrafi 3-krotnie zwiększyć indukcyjność cewki, to w takim razie taka cewka na fale krótkie musiałaby mieć zaledwie 4 zwoje obliczyłem:) przy zastosowaniu kondensatora stałego 200pF cewka powinna mieć indukcyjność 0,14uH tylko, czyli wyszły mi niecałe 4 zwoje drutem 1mm o średnicy cewki 9mm. Wtedy uzyskałbym częstotliwość 30 Mhz a stosując ferryt, który zwiększyłby poprzez wsuwanie indukcyjność do 3,14uH uzyskałbym częstotliwość 6 Mhz. Czyli praktycznie cały zakres fal krótkich. Mam jednak wątpliwości co do tego. Może to zależy od rodzaju rdzenia.
Wracając do tematu z wariometrem, używam też cewek o małej ilości zwojów, tak na fale krótkie właśnie. Niestety selektywność beznadziejna jak pisałem. Może te odczepy coś pomogą. Dzięki raz jeszcze.
No widzisz! Nie piszesz precyzyjnie i wynikają nieporozumienia. Skaczesz raz na fale krótkie a innym razem średnie i długie. Pisałeś o wariometrze a ten nie stosuje się na "Kr". Mój powyższy opis dotyczy fal "Śr" i "Dł." bo ferryty na te częstotliwości najlepiej się spisują. Na krótkie muszą być inne ich odmiany, które nie zmieniają w tak szerokim zakresie częstotliwości. Krótkie fale zwykle są więc dzielone na kilka, przełączanych podzakresów (z oddzielnymi obwodami rezonansowymi - cewkami) aby móc uzyskać najwyższe czułości odbiornika. Jeszcze na wyższych częstotliwościach stosuje się czasem rdzenie ferrytowe ale głównie aluminiowe i mosiężne z przerwą powietrzną między nimi i wtedy uzyskuje się większe zmiany częstotliwości. Na Kr. też można stosować te materiały ale nie dają one dużych zmian. Spróbuj stosować mniejsze pojemności na tych Kr. a większe indukcyjności!
_______________________________
Preskaler
No fakt:) Tak naprawdę to chodziło mi o fale krótkie tym razem (przepraszam, że nie sprecyzowałem postu). Ostatnio właśnie zainteresowałem się falami krótkimi, gdyż przeprowadziłem się do innego budynku niedawno i teraz nie mam możliwości umieszczenia sporej anteny na dachu. Na fale długie i średnie potrzebna jest dosyć długa antena natomiast w przypadku fal krótkich wystarczy 3 a nawet 1 metr drutu w pokoju i można śmiało odbierać cały świat dosłownie. Wracając do tego wariometru, rzeczywiście pomógł ten odczep. Teraz udaje mi się złapać 3 stacje a nie tylko jedną. Raz jeszcze dziękuję za poradę. Jednak po tych wszystkich eksperymentach mogę powiedzieć tylko jedno: Istotnie kondensator zmienny lub wysuwany pręt ferrytowy to najlepsze rozwiązanie. Wariometry to jednak "kaszana":)