Oprócz końcówki dość częstym uszkodzeniem jest także spalony(e) tranzystor(y) sterujący(e). Poz atym trzeba taki wzmacniacz "poustawiać". To znaczy tak ustawić prąd spoczynkowy, żeby nie był on za duży i za mały. Przy dużym niepotrzebnie grzeje się końcówka a przy małym wzrastają zniekształcenia. Nie wspomnę tutaj o ew. innych uszkodzeniach (przyczynach spalenia końcówki) jak wzbudzanie, zimne luty, zwarcia itp. Można oczywiście założyć, że przyczyną jej spalenia było niewłaściwe eksploatowanie wzmacniacza (złe dopasowanie, przemocowanie, odłączanie gośników podczas pracy wzmacniacza itp.) i wymienić tylko tranzystory końcowe ale ryzykujemy wtedy ponowne jej uszkodzenie.
_______________________________
Preskaler