W tym układzie transformator daje jakieś 2X17V a mostek prostowniczy to napięcie prostuje. Dwie oddzielne pary elektrolitów filtrują te napięcia, jednocześnie je "podbijając" do ok. 2X2X20V (teoretycznie do 24V). Z tych napięć dopiero stabilizatory (2X12V i 2X15V) je stabilizują. Załóżmy, że pobór prądu będzie dochodził do 1,5A (bo takie zwykle są stabilizatory) a spadki napięcia na nich (20V - 12V = 8V i 20V - 15V = 5V) to 8V i 5V, razy 1,5A to daje wydzielaną moc na stabilizatorach 12W i 7,5W. W przypadku zastosowania stabilizatora 9V spadek napięcia będzie 11V a więc moc będzie 16,5W i stabilizator będzie się grzał. Chyba, że z tych 9V będziesz pobierał mniejszy prąd? W takim przypadku możesz podłączyć trzeci komplet stabilizatorów (2X9V) równolegle tak jak dwa poprzednie (do końcówek 3 i 4) lub zamiast 2X15V wstaw 2X9V!
Zmieniony przez - Preskaler w dniu 2004-11-09 08:20:35
_______________________________
Preskaler