Forum Elektronika
audio radio telewizja cyfrówka okablowanie

∑ temat został odczytany 534 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

ELEKTRONIKA | Różne
Zlącze IDE/ATA 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "Zlącze IDE/ATA"   
 
psiata
 Wysłana - 8 czerwiec 2011 15:56        | zgłoś naruszenie regulaminu

Witam. Mam takie pytanie jaką lutownica najlpeiej jest dac do polutowania zlacza jak w temacie zeby nie porobic zwarc i niczego nie poodparzac ani nie poprzegrzewac? Dysponuje lutownica transformatorowa o mocy 100W i lutownica oporowa z wymiennymi grotami o mocy 25W.Czy konieczne jest zastosowanie regulatora mocy do tych lutownic?

 
zbys
 Wysłana - 8 czerwiec 2011 23:46      [zgłoszenie naruszenia]

Do czego lutujesz to zlacze? Ogolnie, to lutownica nie moze byc zbyt zimna, bo wtedy cyna sie ciagnie i latwo o mostki i zwarcia. Poza tym musisz uzyc dobry topnik , np kalafonie, tak aby cyna sie ladnie rozplywala i dobrze zwilzala lutowany metal. Nie bedzie wtedy wchodzic na plytke.
_______________________________
 
Lepsze jest wrogiem dobrego.

Verizon Wireless Agent. [http://www.lucki.com]

Specjalista -
 
psiata
 Wysłana - 9 czerwiec 2011 20:36      [zgłoszenie naruszenia]

Złacze bedzie lutowane bezposrednio do plytki drukowanej. Slyszalem ze aby zmniejszyc moc lutownicy wystarczy zastosowac zwykly regulator np taki jak o zarowek czy silnikow szczotlkowych z regulacja fazy ale wlasnie nie wiem czy jesli zainwestuje w taki regulator to czy wlasnie lutownica nie bezie zbyt zimna i czy cyna nie bezie sie zbytnio ciagla i czy nie beda robic sie zwarcia czy tez mostki o ktorych tutaj kolega wczesniej wspomnial.cyne mam taka ze ma w sobie juz jakis olowiany topnik takze chyba nie bedzie koniecznosci uzywania dodatkowo zewnetrznego topnika,chyba ze sie myle to prosze mnie poprawic. Zlacze o ile sie nie myle jest na raster 1,54 lub 2,54mm a wiec piny sa stosunkowo blisko siebie i stad wczeswniej wlasnie wystepowal problem z polutowaniem tego zlacza tradycyjna lutownica transformatorowa 100W bo powstawaly zwarci i piny zaczely sie elikatnie przemieszczac w pionie tak ze niemal kazy z nich byl na innym poziomie.dlatego tez chce uniknac teraz podobnych klopotow przy lutowaniu i dlatego tez zdecydowalem sie kupic wczesniej wspomniana lutownice kolbowa z grzalka ceramiczna o mocy 25W tylko tez wlasnie sie zastanawiam czy to tez nie bedzie nazbyt duza moc by nie pouszkadzac ani padow ani sciezek, bo juz nawet nie mam zapasowej plytki w razie gdyby cos poszlo nie tak. Druga sprawa to to ze strasznie dawno nie lutowalem taka lutownica a wiec wyszedlem juz z wprawy i wlasnie zastanawiam sie na czym mozna by bylo potrenowac prace taka lutownica.myslalem by kupic za jakies tam grosze kilka czesci i zrbic chociazby w ramach treningu jakas chocby zabawke z jakims ukladem scalonym by potem miec juz pewna reke jak zaczne lutowac na docelowej plytce mikroprocesor i zatrzask danych oraz wspomniane w temacie zlacze IDE/ATA.Ogolnie rzecz biorac wspomniane przeze mnie elementy wchodza w skad sterownika do napedu CD-ROM ze starego komputera i na bazie wlasnie tego sterownika ma powstac docelowo odtwarzacz do plyt CD.Takze wlasnie mysle czy aby ten regulator mocy do lutownicy bedzie aby konieczny (tak przynajmniej mi zasugerowal sprzedawca w sklepie elektronicznym), bo jesli bedzie taka koniecznosc to bede musial zainwestowac kilka groszy w taki regulator i badz co badz ale zastosowac go podczas pracy.Chyba ze sa jeszcze inne sposoby na to by polutowac to zlacze tak by niczego nie pouszkadzac i by ono spelnialo swoja dcelowa funkcje czyli umozliwiac porozumiewanie sie ze soba mikrokontrolera oraz zatrzasku danych z napedem CD-ROM.

 
zbysiu13
 Wysłana - 10 czerwiec 2011 02:49      [zgłoszenie naruszenia]

Potrenować można na każdym szrocie komputerowym, chociażby na starych napędach CD, FDD, HDD, płytach MB, a najlepiej na starych... modułach pamięci Ram Przelutowując układy scalone, bądź wylutowując i wlutowując je.
I wprawa to moim skromnym zdaniem 70% sukcesu. Pozostałem "procenty" to kolejno: dobrana moc lutownicy, 25W powinna być ok. Co chwilę trzeba czyścić grot- np takim czymś ottp://[www.multielektronik.pl/gabka_do_lutownicy_g_lut-333-1-795.html]
Taka gąbka potrafi też zastąpić regulator temperatury- jeśli widzimy, że grot jest za gorący, cyna ma nienaturalną barwę- lekko zwilżona gąbka schładza grot.
Do tego cienki drut cynowy, np:
[allegro.pl/cyna-do-lutowania-z-topnikiem-z-kalafonia-250g-gr-i1643012740.html]
Czyli koniecznie z kalafonią w środku i z ołowiem w składzie stopu: łatwiejsze lutowanie- niższa temperatura.
I na koniec, cytat z wypowiedzi pewnego kolegi z sieci:
Moim zdaniem sukces w lutowaniu zależy od dobrego zwilżenia cyną lutowanych elementów. To osiąga się mając odpowiednią temperaturę i dobry topnik osłaniający spoinę przed utlenianiem. Dobre przekazanie temperatury zapewnia lutownica mająca odpowiednia moc i i taki grot że to ciepło ma szanse przez niego przejść do spoiny. Dodatkowo niektóre topniki np. kalafonia dodatkowo ułatwiają transfer ciepła wypełniając miejsce miedzy lutowanymi elementami a grotem. Suchym i cienkim grotem dużo się nie zdziała.
Tutaj transformatorówka ma wielki plus, bo umożliwia nabranie na grot kalafonii, przeniesienie jej nad spoinę i rozpoczęcie grzania dosyć dużą mocą (ja mam 100W). Gdy spoina się rozpłynie wyłączam grzanie i jest gotowe. Kolbą nie nabiorę kalafonii, bo jest stale gorąca i kalafonia raz że z niej spływa a to co uda się przenieść szybko się spala. Rozwiązaniem są ciekłe topniki (nie próbowałem jeszcze żelowych) np. flux, który jest roztworem kalafonii w alkoholu, albo inne osiągalne w TME np. AWS748 czy TE410 na bazie wodnych roztworów kwasów organicznych. Te wszystkie ciekłe topniki ładnie czyszczą spoinę, ale odparowując dodatkowo odbierają ciepło. Grot musi być odpowiednio gruby (1-3mm szerokości końca) aby dał radę dostarczyć wystarczającą ilość ciepła.


Czyli warto przygotować sobie samemu "flux"-rozpuścić kawałki kalafonii np w denaturacie czy spirytusie i posmarować tym elementy i ścieżki, które będą lutowane. Po odparowaniu alkoholu zostanie cienka warstewka kalafonii, świetnie ułatwiająca zwilżanie cyną.
Wtedy już żadnego topnika, np kalafonii (oprócz tej we wspomnianym drucie lutowniczym) nie trzeba używać w czasie lutowania..

Zmieniony przez - zbysiu13 w dniu 2011-06-10 03:04:24
_______________________________
 
Volenti non fit iniuria.
Verba volant, scripta manent.

 
psiata
 Wysłana - 12 czerwiec 2011 11:18      [zgłoszenie naruszenia]

Dziekuje za obszerna i wyczerpujaca odpowiedz. Co do gabki do czyszczenia grota to oczywiscie mam w planach ja kupic razem ze stosownym stojakiem pod lutownice a co do tego topnika o ktorym kolega wspomina to tez by trzeba bylo oprocz tego co jest w cynie dodatkowo nanosic na pola lutownicze? Bo o ile ja dobrze zrozumialem odpowiedz kolegi to wlasnie by tak na to wygladalo a nie wiem czy dam rade przy tak malym rastrze taki manewr wykonac.

 
zbysiu13
 Wysłana - 12 czerwiec 2011 18:31      [zgłoszenie naruszenia]

Tu jest dyskusja:
[http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic62096.html]
Ja to widzę tak w tym przypadku- do nakrętki z wody mineralnej wlewasz do połowy pojemności spirytus etylowy, do tego tego jakieś pół łyżeczki pokruszonej kalafonii i mieszasz jakimś patykiem aż do rozpuszczenia. Małym pędzelkiem lub patyczkiem higienicznym malujesz całość , czyli np na płytce drukowanej jednym ciągiem pola lutownicze i pola bez laminatu miedzy nimi, jeśli o to chodziło. Ogólnie dobrym zwyczajem jest tak potraktować każdą swoją świeżo wytrawioną płytkę z obwodem drukowanym, po oczyszczeniu miedzi i przed wlutowywaniem elementów.
Potem można to wszystko zmyć spirytusem z miejsc, gdzie nie było punktów lutowania. Przy okazji zmyta zostaje kalafonia pozostawiona po lutowaniu na punktach lutowniczych. Bowiem niestety często widzi się w internecie zdjęcia wykonane przez dumnych konstruktorów, na których płytki z elementami od spodu aż ociekają pozostawioną wszędzie kalafonią- czasem w różnych, nieprzyjemnych odcieniach spalenizny
_______________________________
 
Volenti non fit iniuria.
Verba volant, scripta manent.

 
zbys
 Wysłana - 13 czerwiec 2011 06:50      [zgłoszenie naruszenia]

Ja to mam taki malutki zakrecany sloik, po jakiejs przyprawie i w nim mam kalafonie rozpuszczona w ksylenie. Dawniej mialem w 91% alkoholu izopropylowym, ale jak z czasem kalafonia gestniala, to po ilus tam rozcienczeniach alkoholem robila sie jakas taka dziwna (chyba od pozostajacej wody - alkohol parowal, woda zostawala). Ksylen jest ciecza jednorodna. Zawsze uzywam do lutowania ta rozpuszczona kalafonie. I prawie zawsze po lutowaniu i oczyszczeniu z resztek spalonej kalafoni rozprowadzam na plytce cieniutka warstwe tej rozcieczonej kalafoni, szybko wysycha i mam plytke pokryta blyszczaca warstewka kalafoni. Zabezpiecza przed wilgocia. Jest zreszta bardzo dobrym izolatorem.

Do malowania calej plytki uzywam szczoteczki do zebow, takiej odgietej do tylu po podgrzaniu szyjki szczoteczki. Nadaje sie tez ona do mycia plytki po lutowaniu. Prosta szczoteczka ma zly ksztalt.
_______________________________
 
Lepsze jest wrogiem dobrego.

Verizon Wireless Agent. [http://www.lucki.com]

Specjalista -
 
psiata
 Wysłana - 14 czerwiec 2011 19:26      [zgłoszenie naruszenia]

Jesli chodzi o plytke to jest to zwykla plytka o kodzie handlowym AVT-2660 i jest ona trawiona fabrycznie.Ja sam raczej wole sie nie zabierac do trawienia takich plytek bo mam o tym nikle pojecie zeby nie powiedziec zadne.Jesli chodzi o sosoby ktore tutaj koledzy przedstawiacie to czy jesli pomaluje roztworem kalafonii i spirytusu same tylko pola lutownicze to tym sposobem unikne zwarc i czy w takim przypadku cyna ladnie mi przylgnie do pol lutowniczych tego zlacza? Przepraszam za takie banalne pytanie ale naprawde po raz pierwszy mam z czyms takim do czynienia i stad wlasnie takie moze dla niektorych glupie i banalne pytanie.

 
zbysiu13
 Wysłana - 14 czerwiec 2011 21:58       [zgłoszenie naruszenia]

Właśnie po to się to robi.
_______________________________
 
Volenti non fit iniuria.
Verba volant, scripta manent.

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]



 
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Zlącze IDE/ATA


 
Polecamy: urządzenia spawalnicze | MŚ w Piłce Nożnej - RPA 2010 | Forum | Komputery | Nauka | pomysł na biznes

wersja lo-fi


Pozycjonowanie i optymalizacje zapewnia Agencja Interaktywna

Copyright 2000 - 2010 KULTURYSTYKA.PL
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0