Cześć, planuję zakup lustrzanki (canon 1000d) i mam wątpliwości dotyczące wyboru obiektywu kitowego. Są dostępne 2 wersje: ze stabilizacją obrazu i bez niej (sam aparat jej nie posiada). Różnica w cenie to około 200 zł. I teraz pytanie: czy warto dokładać tą kasę do tej stabilizacji? Czy przy tym zakresie ogniskowych (18-55) się ona przyda? Czy może lepiej będzie później dokupić lepszy obiektyw a póki co trenować na tym bez stabilizacji? Dodam, że te 200 zł mają teraz dla mnie znaczenie bo póki co krucho z kasą.
Generalnie stabilizacja się przydaje, ja pewnie bym nie kupował obiektywu ze stabilizacją z takimi parametrami, sam miałem kitowego 18-55 ale nikonowskiego bo taki system posiadam. Jeśli planujesz jego puźniejszą sprzedaż to nie wydaje mi się ( przynajmniej w wersji nikonowskiej) różnica przy używanych jest mniejsza niż 200zł
Powiem tak jeśli kupujesz tylko po to zęby mieć jakieś szkło tymczasowo (ja tak zrobiłem bo aparat kupiłem z tele a potrzebowałem szybko szeroki kąt więc kupiłem kita za grosze) to bym kupił wersje bez stabilizacji. Tym bardziej że swój po roku użytkowania sprzedałem na alledrogo z zyskiem równym 5zł zwyczajna aukcja z licytacją.
Stabilizacja to przereklamowany towar! Owszem, może się przydać jednak bardzo rzadko jej używam w praktyce. Najlepszą stabilizacją jest statyw i wężyk spustowy lub (zamiast wężyka) samowyzwalacz 2 sek. Stabilizacja lub statyw są potrzebne wtedy gdy z warunków ekspozycji wynika, że ustawienia czasu są większe niż aktualna ogniskowa. W praktyce oznacza to że ogniskowa 100 mmm wymaga czasu 1/100 sek lub krótszego, 20mm - 1/20 sek, 300mm - 1/300 sek itd. Oczywiście przy pewnej wprawie można schodzić w dół z tymi czasami ale są to orientacyjne dane.
Uwaga!
Powyższe dane dotyczą fotografowania obiektów nieruchomych. Przy szybko poruszających się trzeba czasy stosować bardzo krótkie i żadna stabilizacja wtedy nie pomoże!
_______________________________
Preskaler
Nie kupuj wcale canonowskiego kitowego obiektywu, kup same body i choćby jakąś sigmę, znacznie lepiej na tym wyjdziesz.
_______________________________
[simedia.pl/]
Napiszę z własnego doświadczenia.
Miałem jednego KIT-a 17-85 IS i na aukcji kupiłem drugiego, używanego 18-55 za 120zł. Teraz głównie (jeśli w ogóle mam potrzebę używania zoomu lub szerokiego kąta) biorę z sobą tego mniejszego. Drugim obiektywem, który zabieram jest 75-300 EF od analogowego Canona.
Co mnie do tego skłania?
Jest mniejszy, lżejszy i dość niezły na dobre warunki oświetleniowe. Biorę na spacery jeszcze trzeciego - Heliosa lub Pentacolar'a, który jest jasny (2,0/1,8) i można go wykorzystać z pierścieniami do makro. Tego mniejszego kita też wykorzystuję do makro (odwróconego) jeśli potrzebuję duże powiększenie (do 3:1). Można go też przerobić w ten sposób aby automatyka działała przy makro ale to już musi pozostać do wyłącznego użycia makro.
Podsumowując:
1) Nie kupisz za te pieniądze tańszego zooma tak dobrze współpracującego z automatyką.
2) Jest to poręczny i lekki obiektyw o dość dobrych parametrach obrazu.
Jego wadą jest to, że jest ciemny ale za jasny obiektyw o zbliżonych parametrach trzeba zapłacić ponad 2 kzł.
P.S.
Cześć "Zoltarek"! Co to się z Tobą działo tyle czasu?
_______________________________
Preskaler
"Cześć "Zoltarek"! Co to się z Tobą działo tyle czasu? "
Odpoczywałem od wszelkiej maści for.
Canon produkuje, bardzo fajny i bardzo tani obiektyw, niestety nie zoom, 50mm/1:1.8 II, 420PLN. Rewelacja, obiektyw dotykowo sprawia wrażenie zabawkowego, jest leciutki wysiadają przy nim nawet stosunkowo drogie zoom-y.
Kupiłem sobie utrazooma 28-300mm 3,5/6,3 + makro. Podejście bardzo niepolityczne, obiektyw jednak w zakresie od 28mm-200mm, gnicie kitowe szkiełko pod każdym względem, mimo że powinien być do niczego.Do tego bardzo precyzyjnie pracuje pierścień od manualnej ostrości. Cena niewielka 1300zł.
Do kitowych obiektywów mam poważne zastrzeżenia, dużo zależy od egzemplarza na jaki się trafi, ja miałem szczęście, moja koleżanka już nie. Do tego obiektyw ma bardzo luźną mechanikę w środku, automatyka może fajnie wszystko zestroić, wystarczy, że przed samym zrobieniem zdjęcia, ale już po ustawieniu ostrości poruszy się aparatem i po ptakach. Do tego można wścieklizny dostać, jak się chce obiektyw chce ustawić manualnie.
Uważam jeszcze, że jak ktoś ma kupować lustrzankę i bazować na obiektywie z zestawu, to niech sobie lepiej kupi zaawansowaną hybrydę, wyjdzie taniej i lepiej.
Zmieniony przez - zoltarek w dniu 2010-09-21 06:46:29
Zmieniony przez - zoltarek w dniu 2010-09-21 06:47:35
_______________________________
[simedia.pl/]