cześć, mam problem z rozpoznawaniem liczników modulo na podstawie ich przebiegów czasowych. Sprawa jest prosta gdy przerzutniki, są ze sobą połączone szeregowo, tj, mod 4, 8, 16, 32... etc, wielokrotności dwójki 2*2*...*2 - przynajmniej tak mi się wydaje bo wszystko ładnie mi się tutaj "układa". Natomiast gdy chodzi o liczniki modulo N nieparzystych zaczynają się schody. W książce "układy cyfrowe" Wojciecha Głockiego, właśnie jest przykład z licznikiem mod 4, ja jego podstawie w taki sam właśnie sposób "rozszyfrowałem" licznik modulo 8 i próbowałem licznik modulo 5. Przy tej 8, wszystko ładnie wychodziło, natomiast przy tej "piątce" już nie koniecznie. Wiadomo, 1 impuls na wejściu, modulo 8 == 1, 2 mod 8 == 2, tak samo powinno byc z licznikiem mod5, jednak wcale tego nie widać na podstawie przebiegów. 1mod5 == 1, a tutaj wychodzi na to, że 1mod5==2. Do tego, jakoś dziwnie są opisane stany? tego licznika, jakoś nie po kolei. Zrzuty pochodzą z książki: "Układy scalone TTL w systemach cyfrowych".
Dodatkowo, nie wiem jak mam interpretować takie "połówki" impulsów - zaznaczyłem je na czerwono na obrazku.
Nie bardzo wiem też jak mają się czasy propagacji wyjść przerzutnika do wejść kolejnego przerzutnika.
Przykładowo mam dwa przerzutniki FF0 i FF1. W FF0 wyjście Qn-1(stan poprzedni) = 0 i Qn(stan obecny)=1 i ono wchodzi do wejścia J kolejnego przerzutnika -> FF1. To FF1 jak zinterpretuje wartość wyjścia Q(FF0) ? Jako 0, czyli stan poprzedni, bo przerzutnik nie zdążył się jeszcze przestawić, czy już jako 1 ?
z góry dziękuję za wyjaśnienie moich niepewności. Prosiłbym również o nie karcenie mnie, bo w sieci bardzo ubogo jest na ten temat, w książkach tłumaczą na najprostszych przykładach a te już nie mają(wg. mnie) zastosowania w tych trudniejszych.
pozdrawiam
zdesperowany student

Zmieniony przez - L1stonosz w dniu 2011-08-15 20:07:58
|