Mam zamiar zbudować przetwornice impulsowa do wzmacniacza mocy audio i w tym celu chciałbym wykorzystać transformator impulsowy. Czy to jest oplacalne i czy moge go wykorzystac w takim stanie jakim jest czy raczej go musze calkowicie przewijac a jesli tak to jakie srednice drutu musze zastosowac ile warstw oraz jak przeliczac ilosc zwoi przypadajacych na 1V. Jedno co wiem o tym trafie to to ze ma napisane na rdzeniu EI-33CAL a wiec sadzac po tym wlasnie napisie jest to rodzaj zastosowanego rdzenia wiem tez ze to jest transformator impulsowy bo zostal wymontowany z zasilacza komputerowego a wiec ego czestotliwosc jaka szacuje tak orientacyjnie to ok.50kHz. i teraz wlasnie nie wiem czy d sie go wykorzystac tak jak jest i czy jest to oplacalne czy tez trzeba go przewijac koniecznie. Jesli trzeba by bylo go przewijac to jaka srednice drutu i ile zwoi zalecacie dawac na poszczegolne uzwojenia.
Witaj.Napisz jaki ma to być wzmacniacz , moc , napiecia zasilania.
Co do trafa to na 99% bedzie trzeba go przewinąć .
Istnieje jeszcze mozliwoś zbudowania takiego zasilacza bez przewijania transformatora ale potrzeba do tego kilku podobnych traf z zasilaczy komputerowych.
ps. jesli nie masz oscyloskopu daruj sobie
Co do opłacalności to im większa moc tym bardziej opłacalne w porównaniu z tradycyjnym zasilaczem biorąc pod uwage ceny nowych transformatorów sieciowych.
Srednica drutu nie jest problemem bowiem takie trafo nawija sie wiązkami drutu o małych średnicach .
Zmieniony przez - atmeg w dniu 2011-08-15 23:46:57
_______________________________
Automatyka Elektronika analogowa i cyfrowa
Budowanie przetwornic jest opłacalne . Jeśli nie liczyć większych zakłóceń, które trzeba odfiltrować, to osiągi dobrze zbudowanej przetwornicy potrafią znacznie przewyższyć możliwości klasycznego zasilacza w tej samej cenie. No i zasilacz impulsowy jest zwykle dużo lżejszy.
Z wypowiedzi nie bardzo wynika, czy chodzi dokładnie o przetwornicę do zasilania wzmacniacza np. z instalacji samochodowej, czy o zasilacz sieciowy , do zasilania wzmacniacza z sieci 230V. A jest to zasadnicza różnica. Generalnie rdzeń z transformatorka można wykorzystać w dowolny sposób, nawijając odpowiednie uzwojenia zależnie od potrzeby. Po typie trafa podejrzewam, że pochodził z prostego, budżetowego zasilacza. Taki transformator najprawdopodobniej będzie miał około 38zw uzwojenia pierwotnego (podzielone na dwie części), oraz 2x7zw dla linii 12V, z odczepem po 4 zwojach dla linii 5V. Stosunek zwój/wolt wychodzi w okolicach 0,25. Tak więc potrzebne ilości zwojów łatwo policzyć sobie .
Jak chodzi o średnicę drutu, w transformatorach impulsowych sytuacja jest bardziej skomplikowana niż w klasycznych, albowiem trzeba brać pod uwagę efekt naskórkowości. Polega on na tym, że prąd przemienny ma tendencję do płynięcia po powierzchni przewodnika, zamiast w całej jego objętości. Im większa jest częstotliwość, tym silniejsze zjawisko. Stwarza to sytuację, w której czasem bardziej może opłacić się nawijać uzwojenie transformatora impulsowego kilkoma cienkimi drutami, zamiast jednym grubym - i tak z resztą zwykle się robi. Więcej o tym efekcie tutaj:
[http://www.hifi.pl/slownik/naskorkowosc.php]
W pewnym zakresie można "seryjny" transformator ATX wykorzystać. Przy maksymalnym wypełnieniu kluczowania i układzie półmostkowym, zasilacz sieciowy z takim transformatorem da napięcie około 2x27V. Wzmacniacz zasilany takim napięciem da około 70W przy obciążeniu 4 omy. Dla wyższych mocy oczywiście trzeba będzie przewijać transformator, a jeśli wolelibyśmy tego uniknąć, to po prostu wykonać wzmacniacz w układzie mostkowym.
Zmieniony przez - R. Horror w dniu 2011-08-16 01:11:41
_______________________________
ROCKY HORROR
Wzmacniacz ma być oparty na jednej z popularnych kostek LM3886 która sysponuje mocą ok 68W.Oczywiscie jest to wzmacniacz stereofonczny. Wzmacniacz ten wymaga zasilania symetrycznego od ok +/-30V do ok. +/-40V. I stąd też właśnie narodził sie u mnie pomysł budowy właśnie takiej przetwornicy lub alternatywnie przerobienie zaslacza ATX tak by dawał zakładane +/-30V lub +/-40V ( co chyba raczej jest niemożliwe do osiągnięcia).Oczywiscie w przypadku przetwornicy bedzie ona zasilana napieciem 12V z akumulatora samochodowego lub z zasilacza sieciowego o odpowiednio duzej wydajnosci pradowej. Głownie zalezaloby mi na tym by zbudowac wlasnie taka przetwornice z uwagi wlasnie na niewielka wage i niskie napiecie zasilania. Wiem ze tutaj trzeba by bylo miec na wyposazeniu warsztatu jakis oscyloskop przynajmniej analogowy ale niestety takim nie dysponuje. Jesli chodzi o to trafo ktore wymontowalem z zasilacza ATX to wlasnie trzeba by bylo go chyba rzeczywiscie przewijac tak jak tutaj jeden z kolegow zasugerowal tylko wlasnie nie wiem czy jak go rozloze ten rdzen i przewine ten transformator na wlasne potrzeby czy po zlozeniu tego rdzenia z powrotem w calosc nie bedzie on mial szczeliny, bo z tego co sie orientuje to raczej jesli taki transformator impulsowy ma szczeline w rdzeniu to juz nie nadaje sie do tego by go zastosowac w takiej przetwornicy.Co do efektu naskorkowego to prawde powiedziawszy pierwszy raz sie z czyms takim spotykam i pierwszy raz o czyms takim slysze, ale dzieki za info wlasnie w tej sprawie bo bede mial to napewno na uwadze przy budowie takiej przetwornicy.
Jeżeli potrzebne są oba sposoby zasilania - z sieci 230V i z akumulatora 12V, to niestety nie ma szans ogarnąć tego jedną przetwornicą. Musisz zdecydować się na jedno, albo drugie. Oczywiście można zrobić tylko przetwornicę na 12V, ale zasilanie jej dużym zasilaczem sieciowym jest mało praktyczne, równie dobrze można taki wzmacniacz zasilać od razu z "pierwszego" zasilacza...
Budując zasilacz impulsowy dla 2xLM3886, można zastosować transformator tak jak jest, napięcia byłyby zbliżone. Jeżeli celem jest przetwornica, sprawa robi się trudniejsza. Jeżeli zrezygnujemy ze stabilizacji, konstrukcja zasilacza uprości się, ale konieczne będzie przewinięcie transformatora zgodnie z potrzebnymi napięciami. Jest też drugie rozwiązanie: można zbudować zasilacz stabilizowany i podłączyć gotowy transformator "odwrotnie" - uzwojenia wtórne po stronie akumulatora, a pierwotne po stornie wzmacniacza. Uzwojenie pierwotne jest zawsze podzielone na pół, więc mamy napięcia symetryczne. W takich warunkach napięcie na uzwojeniu pierwotnym, działającym jako wtórne, wyniesie w szczytach około 2x70V, co przy wypełnieniu 50%, da na wyjściu zasilacza 2x35V, czyli tyle, ile potrzebujemy. Taka sytuacja nas bardzo zadowala, bo może obeszłoby się bez żadnego przewijania. A stabilizując napięcie, unikamy wpływu wahań napięcia zasilania 12V. Jest tylko jeden problem - równa stabilizacja napięć symetrycznych jest praktycznie niemożliwa. Obciążenie jednej gałęzi może prowadzić do wzrostu napięcia na drugiej. A wzmacniacz przeciwsobny tak właśnie obciąża gałęzie zasilania, naprzemiennie. Z drugiej strony spotyka się w przetwornicach wzmacniaczy samochodowych stabilizację napięć i jakoś to działa. Jak zwykle wybór jest sztuką kompromisu, musisz zdecydować się na jedno rozwiązanie, albo drugie. Musisz tylko pamiętać, że jeśli zdecydujesz się na stabilizowany układ, można będzie uniknąć przewijania trafa, ale trzeba będzie nawinąć dławik wyjściowy, chociaż to akurat może być łatwiejsze.
Transformator do układu półmostka lub pełnego mostka nie będzie miał szczeliny. Nie zmienia to jednak faktu, że trzeba bardzo uważnie taki rdzeń oczyścić i montować, aby nic nie dostało się między jego elementy. W przeciwnym razie transformator będzie do niczego. Dobre złożenie rdzenia to połowa sukcesu, po wszystkim trzeba będzie transformator zaimpregnować, żeby nie hałasował. Niektóre karkasy mają metalowe klamry, które dociskają rdzeń i problem jest rozwiązany, ale taki karkas z ATX-a ich nie ma.
Do nawijania warto mieć też klejącą taśmę teflonową - jest odporna na przebicie elektryczne i dużą temperaturę. Charakterystyczna żółta taśma, którą są pozaklejane takie transformatorki, to właśnie ona. Przy wystarczającej ostrożności można ją odzyskać.
Zdecydowanie sugeruję zaopatrzyć się w oscyloskop do takich prac. Będzie on niezbędny do oceny prawidłowej pracy zasilacza. Jeżeli robić zasilacz sieciowy, praktycznie tylko w niewielkim stopniu przerabiając istniejącego ATX-a, to na upartego obejdzie się bez, ale robiąc przetwornicę na 12V, będziesz budować zasilacz praktycznie od nowa i tak jak mówi Atmeg, bez oscyloskopu nie ma szans.
Zmieniony przez - R. Horror w dniu 2011-08-16 16:05:41
_______________________________
ROCKY HORROR
A wiec potrzebujesz zbudować przetwornice o mocy około 200 W zasilaną napięciem 12-15V .Myśle że przerobienie zasilacza komputera raczej nie wchodzi w gre ,nie mam co do tego 100% pewności
ale powiedzmy ze 70%.W zasilaczach komputerowych stosowany jest układ z włączonym szeregowo z uzwojeniem transformatora kondesatorem , taki układ kluczowany jest na przemian dwoma tranzystorami ..... teoretycznie to powinno zadziałać po dobraniu innych tranzystorów i odpowiednio większego kondesatora , jednak osobiście nigdy nie spotkałem takiego rozwiązania w przetwornicach na 12 V .
Pozostawałoby wykonać taki zasilacz w całości lub przerobić "fabryczną" przetwornice 12 voltową.
Co do transformatorka to nie martwiłbym sie zabardzo o te szczeline , jeśli pochodzi on z zasilacza powiedzmy 250-300W i bedzie poprawnie przewinięty. Większy kłopot to rozebranie orginalnego. Trzeba go długo gotować w wodzie i podobno daje sie wtedy łatwo usunąć żywice .
Największy problem widze w braku oscyloskopu . Szanse na uruchomienie przetwornicy 200W bez niego są małe , absolutnie nie chce cie zniechęcać a wręcz przeciwnie , to zależy od tego czy nie zrezygnujesz po spaleniu kilku tranzystorów .
Postaram sie poszukać w necie jakiegoś sprawdzonego przepisu na taką przetwornice .Może inni koledzy z forum coś podpowiedzą.
....
No właśnie kol. Horror wyprzedził mnie.
.......
Dość prosta konstrukcja ,oczywiście należy zastosować inne trafo i zmienić obwody po stronie wtórnej transformatora. Niestety niewiele wiadomo o układzie poza samym schematem (czy ktoś wykonał taki na podstawie tego schematu??).
.....
Wygląda na to iż układ TL 494 jest chętnie stosowany w przetwornicach , powyższy schemat powinien działać , można ewentualnie zmienić sposób sterowania tranzystorami mocy lub inne elementy układu. Generalnie myśle że można brać to rozwiązanie (ten przykładowy schemat)pod uwage.
...
Swoją drogą ciekawe rozwiązanie "gaszenia" napiecia bramki tranzystora mocy.
....
Do autora tematu > a nie kusi cie zrobić te koncówke na słynnym LM3875?Domyślam się że chcesz stworzyć samochodową wersje Gainclona.
Zmieniony przez - atmeg w dniu 2011-08-16 18:51:46
Zmieniony przez - atmeg w dniu 2011-08-16 18:57:15
Zmieniony przez - atmeg w dniu 2011-08-16 19:02:36
Zmieniony przez - atmeg w dniu 2011-08-16 19:08:16
_______________________________
Automatyka Elektronika analogowa i cyfrowa
W przetwornicy samochodowej, układ półmostkowy nie zdałby egzaminu. Tzn teoretycznie można taki zbudować, ale spadki napięć na tranzystorach, w stosunku do całego napięcia zasilania będą tak duże, że nie opłaci się. W praktyce stosuje się układ przeciwsobny z podwójnym uzwojeniem, gdzie środek uzwojenia jest podłączony do zasilania, a końce uzwojeń do tranzystorów.
Transformator z zasilacza komputerowego ma tę korzystną w tym wypadku cechę, że uzwojenie 12V zwykle też jest symetryczne. Z tego powodu może nie trzeba będzie go przewijać, jeśli by rzucić się na przetwornicę stabilizowaną.
Gotowanie to dobry sposób - sprawdzone doświadczalnie . Po kilku minutach gotowania, rdzeń z lekkim oporem daje się zdjąć, choć oczywiście trzeba to robić delikatnie. Jak nie schodzi, to gotować dalej. Uprzedzam, żeby najpierw włożyć transformator do wody i dopiero potem zagotować, bo jak wsadzimy go chłodnego do wrzącej wody, to rdzeń popęka.
-> Atmeg
Te obrazki z PiXhosta coś nie działają . Małe zdjęcia lepiej zamieszczać na serwerze forum, przynajmniej nie znikną.
Zmieniony przez - R. Horror w dniu 2011-08-16 19:31:24
_______________________________
ROCKY HORROR
Przetwornica z 12V do zasilania komputera.
Jest to schemat dot. mojej poprzedniej wypowiedzi.
_______________________________
Automatyka Elektronika analogowa i cyfrowa
Moj transformator jak powiedzialem juz wczesniej pochodzi z uszkodzonego zasilacza AT o mocy 300W i co dzine dla mnie ma po srtonie pierwotnej tylko odczepy zamiast trzech jak slusznie zauwazyl kolega R. Horror.Byl na przemian kluczowany przez dwa tranzystory mocy plus do tego na tym samym radiatorze byl umieszczony jeszcze jeden tranzystor ale nie pamietam do czego on sluzyl. Uzwojenie wtorne jest na 6 odczepach i od gory tego transformatra wychodzi splot drcikow ktore byly w zasilaczu podlaczone do masy. Byl takze uklad gasika impulsow na kondesatorze i zdaje sie na rezystorze(dokładnie niepamietam, ale kondesator to byl napewno). chiałbym wlasnie zastosowac uklad przetwornicy na 12V dla wlasnie wczesniej wspomnianego wzmacniacza na 2xLM3886. Co do wpomnianych kostek przez kolege atmeg to nie znam ich. Myslaem o alternatynej opcji na 2xTDA7294 jeszcze. w zalozeniu chcialem wlasnie zbudowac wzmacniacz stereofoniczny sredniej mocy bo to w zalozeniu ma pracowac docelowo jako wzmacniacz na dyskotekach w plenerze i stad tez zasilanie z akumulatora 12V o stosunkowo duzej pojemnosci. Co do gotowania takiego transformatora to wlasnie slyszalem o czyms takim ale jak w kazdym przypadku takze i tu sa zdania podzielone, bo jedni tak jak wlasnie tutaj kolega R.Horror uwazaja ze to jest swietny sposob na rozebranie takiego trafa ktory to umozliwia przewiniecie tego tradfa a sa tez i tacy ktorzy uwazaja to za jakies zabobony. Takze w sumie sam nie wiem co o tym wszystkim muyslec. co dooscyloskopu to wlasnie jest w tym trudnosc taka ze nie stac mnie na kupno takowego przyrzadu a i za bardzo tez nie mam od kogo pozyczyc takiego narzedzia bo napewno gdybym go juz mial to by mi to znacznie uproscilo budowe i uruchomienie takiej przetwornicy. wiem ze tutaj trzeba uzwojenie pierwotne nawijac 2 lub nawet 3 drutami naraz bo plyna w nim duzo wieksze prady niz w uzwojeniu wtornym i teraz ja wlasnie myslalem nad zastosowaniem drutu o srednicy 0,3-0,8mm w emalii. Tylko teraz pozostaje kwestia odpowiedniego doboru karkasu i rdzenia. Ja myslalem nad rdzeniem ETD 44 z materialu 3C3 czy jakos tak i jesli chodzi o izolacje to tak jk koledzy mowiliscie wlasnie o tasmie teflonowej zeby odizolowac calosc termicznie i elektrycznie.Co do impregnacji rdzenia to moze byc klopot bo nigdy wczesniej nie zajmowalem sie takimi rzeczami. co do obelmy zakladanej na rdzen to tez nie wiem czy mozna w ogole gdzies cos takiego dostac czy to jest sprzedawane w kompletach razem z rdzeniem.
Uzwojenie pierwotne 2x5zw ,wiązką o łącznym przekroju około1,5mm2 , wtorne 2x17zw.- łączny przekrój 0.9mm2 .Teraz trzeba obliczyć ile sztuk pojedyńczego drutu ma liczyć wiązka złożona z drutu o srednicy 0.3mm aby mieć np. te 1,5mm2.
Ale z tymi uzwojeniami to troche strzelam teraz , nie jestem pewny czy taka ilość zmiesci sie, może inni sie wypowiedzą ,jedynie moge stwierdzić ze 3 zw na pierwotnej stronie to chyba zamało. A ilość zw. wtórnych ustaliłbym doświadczalnie po uruchomieniu układu.
Co do tej impregnacji to wystarczy związać mocno rdzeń cienkim sznurkiem i zanurzyć w kleju epoksydowym , ew. nawet w farbie nitro , po wyschnieciu farby powtórzyć tak ze trzy razy.W kleju wystarczy raz.
...
Drut o srednicy 0.3mm ma przekrój 0.07 mm2
Czyli dla 1,5 mm2 trzeba 21 sztuk.
....
Ugotuj ten wymontowany rdzeń i na nim poeksperymentuj , prawdopodobnie da sie go wykorzystać z oryginalnym karkasem
Zmieniony przez - atmeg w dniu 2011-08-16 21:10:07
Zmieniony przez - atmeg w dniu 2011-08-16 21:17:21
_______________________________
Automatyka Elektronika analogowa i cyfrowa
gdzis przymierzylem sie do ugotowania tego trafa tak jak koledzy mi radziliscie. Gotowalem to trafo ok. 20minut. Po wyjeciu go z wody po tak dlugim czasie rdzen byl bardzo goracy co mnie specjalnie nie zdziwilo.jednak przy probie rozdzielenia tego rdzenia odlamal sie kawalek z ksztaltki E i teraz najprawdopodobniej rdzen ten nadaje sie tylko to wywalenia. Co do reszty trafa to jeszcze nic nie ruszalem tzn nie odwijalem bo nie mam jeszcze drutu nawojowego ani impregnatu do rdzeniu ani kompletnie nic. Ale sprawdzajac wymiary przykladowego rdzenia(EE32/16/9) na stronie ferrystera wyszlo mi na to ze ten moj rdzen spelnia norme tylko w ok 50% bo na 6 mozliwych parametrow tylko 3 mniej wiecej sie zgadzaly.Dlatego tez sadze ze tak czy inaczej bede musial predzej czy pozniej zaopatrzyc sie w inny rdzen, karkas oraz drut nawojowy izolowany o odpowiedniej srednicy oraz impregnat. Wstepnie liczac to koszt wszystkich czesci potrzebnych do wykonania takiego trafa(nie liczac impregnatu), to ok. 20 zl. Takze jak zdobede troszke grosza to pomalu zabiore sie za kupno tych wszystkich materialow i przymierze sie przynajmniej wstepnie do budowy od podstaw tego trafa(nie wykluczone ze czegos sie przy tej okazji naucze).Co do schematu ktory zamiescil kolega atmeg to ja go tez gdzies w necie widzialem, ale nie moge sobie przypomniec adresu strony gdzie go dokladnie spotkalem, bo ten projekt jest rzeczywiscie dosc prosty i ciekawy zarazem. Co do ilosci zwoi na pierotnym to wydaje mi sie ze absolutne minimum to jest wlasnie 2x4 zwoje, a optimum to jest wg mnie jakies 2x5 zwoi. Co do srednicy drutu uzytego w tymze uzwojeniu to mysle ze te 2x1,5mm2 powinno wystarczyc. Co do ksztaltu rdzenia nie moge wlasnie sie zdecydowac czy lepiej bedzie dac toroidalny czy tak jak bylo w tym starym ksztaltke EI czy tez EE.moze ktos z kolegow mi doradzi ktory z tych rdzeni bylby najlepszy. Dobrze by bylo zastosowac tutaj wlasnie ksztaltke EI albo EE bo byloby mi wtedy latwo nawinac te uzwojenia a na toroidzie to juz ciezej bo kiedys probowalem nawinac na takim wlasnie rdzeniu dlwik do filtru EMI i niestety nie zmiescilem sie z iloscia zwoi i bylo mi troche ciezko przekladac te druty. Tak jak wczesniej pisalem planowalbym zastosowac rdzen ETD44 z uwagi na dosc dobre parametry i do niegodolozyc juz jakis odpowiedni karkas i na tym karkasie nawinac wlasnie ten transformator i potem juz tylk wszystko ladnie poskladac w calosc tzn polutowac uzwojenia do odczepow karkasu ladnie poizolowac te uzwojenia tasma teflonowa i rdzen wlasnie albo zalac klejem jak mowi kolega atmeg albo jaks zywica lub czyms podobny tak aby tylko nie bylo tej szczeliny w tym rdzeniu.
Zmieniony przez - psiata w dniu 2011-08-16 23:10:52