| Autor |
"pytanie techniczne - prosze o pomoc" |
|
|
grzechu234
|
|
Wysłana - 5 kwiecień 2004 16:48 | zgłoś naruszenie regulaminu
Chce zmontowac taki mix:
WENTYLATOR ---- > ZASILACZ STABILIZOWANY -----> SIEC 220V 60 Hz
DC Brushless Typ: ZS1000
YDBOSH-12 Wejscie: ~220V ;50Hz
Prod. Tajwan Wyjscie: 1,5-3-4,5-6-7,5-9-12 v
Prad Max: 1000 mA
DC 12V 0,14A Automatycznie sie wylacza w przypadku
przeciazenia.
Moje pytania brzmia:
1) Jezeli bede to montowal to czy jest jakas roznica jaki kabel polacze
z ktorym? (chodzi mi o 2 kabelki od wentylatora i 2 kabelki od zasilacza)
2) Jezeli juz to zrobie to czy bedzie mogl ten wentylator pracowac 24h/doba
czy sie spali zasilacz. Jak wiadac ma tam jakies zabezpieczenie ale jak
wy myslicie?
3) Jezeli utne jedna wtyczke od zasilacza (a to ten z tego rodzaju ktory ma
ich kilka ) to czy jak juz podlacze go do sieci to mnie nie kopnie prad
(w sumie 12v chyba mnie nie kopnie ale...) i czy nic sie nie spali od
tych pozostalych wtyczek ?
dzieki za odpowiedzi.
| |
|
 |
|
|
|
grzechu234
|
|
kurcze troche sie forma graficzna zpieprzyla.
DANE ZASILACZA: Typ : ZS100 Wejscie: ~220v 50 Hz Wyjsice: od 1,5 v do 12v
prad max: 1000 mA Automatycznie wylaczania w przypadku
przeciazenia
DANE WIATRAKA: DC 12v 0,14 a
---------------------- |
 |
|
|
|
jerzyf
|
|
Taki wiatrak dla tego zasilacza to pryszcz, jeśli zamienisz kable miejscami to wentylator będzie się kręcił w drugą stronę, a 12V Cię nie kopnie i możesz uciąć wtyczkę, aby nie podczas pracy zasilacza.
_______________________________
Jerzy
|
 |
|
|
|
Warg
|
|
No niewiem czy będzie się kręcił w drugą strone. kiedyś sie bawiłęm i podłączałem do baterii 9V jak podączyłem + do + a - do - to działało ale jak na odwrót to już się niekręciło  |
 |
|
|
|
jerzyf
|
|
A to dlatego że użyłeś wiatraczka od kompa (tak przypuszczam), a tam jest elektroniczny czujnik obrotów i to on nie przepuszcza napiecia w przeciwnym kierunku. Jeśli usuniesz tę elektronikę lub użyjesz normalnego wiatraczka to będzie się zmieniać kierónek obrotów.
_______________________________
Jerzy
|
 |
|
|
|
Preskaler
|
|
Cześć!
Trudno jest odpowiedzieć jednoznacznie na zadane przez Ciebie pytania. Musiałaby na nie odpowiadać duża ekipa specjalistów z poszczególnych firm produkujących ten rodzaj zasilacza i wentylator. Poważnie jednak mówiąc to zaczynając od końca - jeżeli w zasilaczu zastosowany jest autotransformator (a w niektórych były) to istnieje niebespieczeństwo wystąpienia na jego wyjściu (niskie napięcie) fazy, czyli 230 V napięcia zmiennego względem ziemi co grozi porażeniem. Napięcie to może się pojawiać w zależności od włożenia wtyczki sieciowej (w jednym z dwóch jej położeń). Można to "obejść" stosyjąc wtyczkę z kołkiem uniemożliwiającą jej odwrócenie. Napięcie to można sprawdzić przy pomocy zwykłego próbnika neonówkowego. Obcinanie wtyczki proponuję wykonać w taki sposób, żeby oba końce obciętego kabelka miały różne długości, to wtedy nie powstanie przypadkowe zwarcie a dla pewności można to jeszcze zaizolować. Pozostałe wtyczki też radzę zaizolować aby nie powstało przypadkowe zwarcie. Trudno powiedzieć także czy zasilacz wytrzyma? W prawdzie ma zabespieczenie ale prawdopodobnie jest to zrobione po stronie wyjsciowej i transformator (autotransformator) nie zostaje odłączany, więc jest narażony na grzanie się. Wentylatory zwykle są przystosowane do długotrwałej pracy ale tak w "ciemno" to trudno jest coś konkretnie odpowiedzieć. Kabelków raczej nie pomyl(czerwony zwykle to plus) bo też mogą być "niespodzianki". Twoje obawy są uzasadnione, bo takie rozwiązanie jest trochę niebespieczne (choć może się okazać, że przez kilka lat spełniać będzie zadanie). Zwykle w takich przypadkach stosuje się zasilacze beztransformatorowe, które w razie awarii nie powodują pożaru (w przeciwieństwie do transformatorowych)
gdyż bespiecznik się przepala. W transformatorowych stwierdzano po pożarze, że bespiecznik nadal bywał cały.
Pozdrawiam!
_______________________________
Preskaler |
Znawca -
 |
|