ostatnio podłączając kolegi dysk by go sformatować, coś mi zaśmierdziało w skrzynce, jak się później okazało, problem wystąpił z kartą graficzną, gdyż nie przekazywała obrazu do monitora, po rozkręceniu karty na jednym tranzystorze mocy widać przepalenie, i tu jest moje pytanie, czy będzie dało jeszcze radę odratować tak uszkodzoną kartę ? uszkodzenie mogło wynikać z za słabego zasilacza ? wątpię gdyż jeden swój dysk odpiąłem by podłączyć w to miejsce kolegi. Znajomy co ma trochę pojęcia o tym powiedział że muszę mieć taki sam tranzystor o identycznych oznaczeniach i dodał też że reszta tranzystorów też może być uszkodzona pomimo że nie widać na nich żadnych uszkodzeń/przepaleń. Pytam tak wstępnie gdyż jutro mam zamiar iść się zapytać do serwisu komputerowego czy da się coś z tym zrobić. pozdrawiam.
coś w podobie tranzystor jak w linku od lewej strony
Zobaczymy, co powie serwis. Może dobre zdjęcie karty, z zaznaczeniem miejsca tego "tranzystora"?
_______________________________
Volenti non fit iniuria.
Verba volant, scripta manent.
Typ powiedział że nie opłaca się tej karty naprawiać gdyż nie ma zbyt dużej wartości a warta jest około 200zł, przyczyną spalenia mogło być za duże napięcie, ze smutkiem niestety ale ląduje do kosza ew. wystawię na allegro jako dawcę na części, temat można zamknąć
OK. Tylko jeszcze sprawdź sobie zasilacz, żeby nie przybyło więcej "dawców organów".
_______________________________
Volenti non fit iniuria.
Verba volant, scripta manent.