Witam! Jestem tu nowy, więc sorki, jeśli temat nie w tym dziale.
Ostatnio używałem discmana (zasilając go z sieci), w którym przez przypadek włączona była funkcja ładowania baterii. Niestety baterie, które były w środku nie były akumulatorkami... co gorsza, były to zwykłe baterie niealkaliczne wsadzone tak na parę minut słuchania w samochodzie. Nawet nie zauważyłem kiedy wylały :/ Baterie spuchły a części, jak się pewnie domyślacie, pokryły się rdzą. I tu rodzi się pytanie: co teraz?!? Rdzewny nalot jest na sprężynach w gnieździe baterii, na śrubkach, kuleczkach od mechanizmu trzymania CD i nie wiem gdzie jeszcze. Boję się, że ten syf rozlezie się po całym układzie. Czy można jakoś to ratować czy pozostało czekanie aż rozpadnie się w rękach??
Ale się rozpisałem jak na pierwszy post :P
Z góry dziękuję za odpowiedzi (no chyba że są umoralniające w stylu: trzeba było kupić alkaiki- do tego już sam doszedłem ;P )
Sprężynki i kuleczki trzymające płytę CD to pryszcz...
Martw się bardziej o elektronikę.
Powiedz jeszcze, czy discman działał z wylanymi bateriami, czy przestał działać i dlatego sprawa wyszła na jaw?
Jeśli działa, to zapowiada się dobrze. Trzeba się dobrać do środka i zetrzeć ten wylany syf jakimś rozpuszczalnikiem, na początek spirytusem.
Trzeba uważać przy tym, żeby nie zniszczyć(nie zabrudzić) głowicy laserowej, silniczka i prowadnic, po których przesuwa się głowica.
Jeśli nie działa(albo teraz boisz się sprawdzać), to też trzeba spróbować wyczyścić wnętrze(cała płytka, układu scalone - a konkretnie ich nóżki, żeby nie były ze sobą pozwierane).
Im bardziej "sprawa jest świeża", tym większe masz szanse na uratowanie sprzętu.
Zmieniony przez - Arnold_S. w dniu 2005-06-03 17:38:17
_______________________________
Usuńcie ten profil z forum(i wszystkie wypowiedzi).
Złamał wielokrotnie regulamin(wszystkie możliwe punkty).
Użytkownicy forum proszeni są o NIE stosowanie porad Arnold_S.
Profesjonalne forum to: [http://www.elektroda.pl]
Dodam tylko, ze zwykle ten wylany elektrolit slabo rozpuszcza sie w spirytusie. Dobrze jest wiec najpierw umyc plytke - a wlasciwie miejsca na plytce pokryte elektrolitem, czy nalotem (ale raczej omijac mechanike i laser) czysta woda przy pomocy szczoteczki do zebow, osuszyc papierowym recznikiem czy chusteczka i nastepnie wysokoprocentowym spirytusem (powyzej 90% - moze bys denaturat ) umyc jeszcze raz - to po to aby usunac wode. Wytrzec maksymalnie do sucha, a nastepnie albo delikatnie szuszarka do wlosow wygrzac plytke, albo polozyc np. na parapecie na sloncu, tak zeby napradwe zrobila sie goraca. A pozniej po ostudzeniu zlozyc, styki baterii i sprezynki posmarowac cienko wazelinka i zobaczyc czy dziala. Unikaj zbyt mocnego grzania wyswietlacza LCD bo mozesz uszkodzic. Takze laser czy plastikowe czesci mechanizmu - potrafia zmieknac i zdeformowac sie w goracym strumieniu suszarki.
Zmieniony przez - zbys w dniu 2005-06-03 17:58:47
_______________________________
Lepsze jest wrogiem dobrego.
Więc tak: sprzęt działa, martwię się właśnie o środek ale tam jeszcze nie zaglądałem. Lipa trochę bo jest jeszcze na gwarancji; jak rozkręcę stracę gwarancję (zresztą i tak już chyba straciłem przez niewłaściwe użytkowanie :P). Mówicie żeby czyścić, chyba nie mam innego wyjścia :/ może nie będzie tak źle. Ja co prawda jestem lamus z elektroniki ale wiem co to szczoteczka i denaturat :D więc powinno się udać. Dzięki za odpowiedź (macie po punkciorze :])
Skoro sprzęt na chwilę obecną działa, to bardzo dobry znak.
Dlatego uważaj z tym czyszczeniem, bo dopiero po Twojej ingerencji może przestać działać.
Bądź delikatny i działaj precyzyjnie jak zegarmistrz.
_______________________________
Usuńcie ten profil z forum(i wszystkie wypowiedzi).
Złamał wielokrotnie regulamin(wszystkie możliwe punkty).
Użytkownicy forum proszeni są o NIE stosowanie porad Arnold_S.
Profesjonalne forum to: [http://www.elektroda.pl]