Co zrobić aby wzmacniacz sie nie wzbudzał? Zastosowalem juz na wyjsciu opornik z kondensatorem do masy i cewke z opornikiem miedzy wyjsciem a kablem glosnikowym, i nic, dalej sie wzbudza.
Mysle, ze wlasnie te sprzezenie powoduje wzbudzenie, jest dosc spore, lecz ograniczone, gdy go nie bylo to szumialo w glosnikach i postanowilem jednak zastosowac je, bo napoczatku chcialem zrobic wzmacniacz bez sprzezen ale jakos za duze szumy maja tranzystory ktore posiadam, a pozatym wszystko musialem ekranowac, a wiec zastosowalem sprzezenie, i zaczelo sie wzbudzac, montowalem w niektore miejsca kondansatory malej pojemnosci troche pomagalo, lecz gdy cos jest wlaczane do gniazda do sie dalej wzbudza, postaram sie narysowac schemat tego wzmacniacza. Wiem, ze trzeba zmiejszyc pasmo przenoszenia, ale nie wiem jak to zrobic skutecznie.
Nie ma takiej możliwości wogóle. Sprzężenie zwrotne powoduje obniżenie poziomu całego sygnału i właśnie uniknięcie sprzężeń.
Któregoś razu eksperymentując , rozpiąłem sprzężenie we wzmacniaczu który już je miał. W skrócie - tak się wzbudził że cudem pozostał w jednym kawałku(razem z moimi uszami)
Czy jesteś pewien że sprzęgłeś tam gdzie trzeba?
Odnosnie tego sprzezenia to jest ujemne, lecz wzmacniacz
tak jak kazdy przy duzej czestotliwosci rzedu jakis MHz (nie wiem dokladnie)
przesuwa faze tego co na wejsciu i wyjsciu o 180 stopni,
a wiec ujemne sprzezenie zamienia sie dla tej czestotliwosci w
dodatnie i wzmacniacz generuje te czestotliwosc czyli sie
wzbudza, i wlasnie chcialbym wiedziec jak skutecznie to wyeliminowac,
problem jest w tym ze tego nie slysze (bo za duze herce), a wzmacniacz zjada duza
ilosc pradu na nic, nie mam tez zadnego oscyloskopu, jedynie prosty miernik cyfrowy.
PS. Wzmacniacza ktory nie ma sprzezenia nie idzie wzbudzic.
PS2.
zacytuje: "Sprzężenie zwrotne powoduje obniżenie poziomu całego sygnału
i właśnie uniknięcie sprzężeń. "
Jak sprzezenie powoduje unikniecie sprzezen? Wydaje mi sie, ze chodzilo ci o wzbudzenia.
Przesunięcie fazy nie ma tu nic do rzeczy. A jeśli nawet , to jak mówisz - faza zostaje przesunięta zarówno na wejściu jak i wyjściu , i sprzężenie nadal jest ujemne. Wzmacniacz się wzbudzi tylko wtedy , gdy na stopień różnicowy będą podane sygnały w przeciwnych fazach , a podawane są we wspólnych , co powoduje tłumienie.
Miałem na myśli właśnie UJEMNE sprzężenie zwrotne(kwestia niedomówienia) . Wzbudzenie wzmacniacza objętego pętlą ujemnego sprzężenia zwrotnego nie jest możliwe ze względów czystej fizyki.
Masz racje w przypadku ujemnego sprzezenia nie mozliwosci wzbudzenia, ale dla wysokich czestotliwosci wzmacniacz opoznia faze o 180st miedzy wejsciem a wyjsciem i na wzmacniaczu roznicowym wystepuja sygnaly o odwrotych fazach, i to powoduje te wzbudzanie i teraz jak zrobic aby to nie wystepowalo, mysle zeby ograniczyc pasmo przenoszenia, pokombinuje troche i jak cos mi sie uda to dam znac.
Juz rozszyfrowalem te wzbudzenia sie wzmacniacza, spowodowane byly
zlej jakosci rezystorami emiterowymi, drutowymi, zamiana na weglowe
rozwiazala problem. A tak tylko jeszcze powiem, dla innych majacych
ten problem, ze mozna wzbudzenia likwidowac nastepujacymi metodami:
-zmiejszenie wzmocnienia wzmacniacza (samego wzmacniacza nie sprzezenia zwrotnego).
-zmiejszenie jego pasma przenoszenia
-wbudowac w sprzezenie wzrotne uklad korekcji fazy, ktory np. gdy
wzmacniacz opoznia dana czestotliwosc to uklad ten ja przyspiesza. Mozna
to robic za pomoca filtru gornoprzepustowego, ktory przyspiesza faze sygnalu